W krainie gąbek...

Jakiś czas temu wśród osób interesujących się makijażem, zarówno laików jak i profesjonalistów, zapanowała moda na korzystanie z gąbek do makijażu, a właściwie z jednej gąbki, różowego jaja, znanego jako Beauty Blender. Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, błyskawicznie pojawiły się najróżniejsze podróby tego produktu bądź produkty w pewien sposób na BB wzorowane. Wcale mnie to nie dziwi biorąc pod uwagę fakt, że rzeczone jajo kosztuje około 80 PLN! Jak dla mnie to stanowczo za dużo jak na gąbkę do makijażu.

Parę razy miałam okazję używać takich zwykłych lateksowych gąbeczek z drogerii i powiem szczerze, że z niektórymi podkładami współpracowały wręcz znakomicie, ale niestety bardzo szybko robiły się twarde i nadawały się tylko do wyrzucenia.

Pomimo, że jestem posiadaczką kilku pędzli do podkładu, zarówno typu flat-top, zwykły języczkowy czy też ostatnio zakupiony pędzel typu "skunks", to postanowiłam poszukać jakiejś alternatywy dla różowego jaja i lateksowych gąbeczek. W ten sposób natknęłam się na moim zdaniem genialny produkty firmy Real Techniques, czyli Miracle Complexion Sponge. Cena o ponad połowę niższa niż BB, a przy dobrych promocjach można tą gąbkę kupić za okołó 20-25 PLN-takie promocje ma na przykład drogeria internetowa cocolita.pl, którą notabene polecam.

Gąbka jest pomarańczowa i podobna kształtem do BB z tą różnicą, że jedna strona jest ścięta przez to zamiast całkowicie okrągłej powierzchni mamy stronę całkowicie płaską. Tą stroną zgodnie z wskazówkami ze strony internetowej Real Techniques możemy aplikować podkład. Czubek ma służyć do rozcierania podkładu lub korektora w mniejszych partiach twarzy jak na przykład skrzydełka nosa lub wewnętrzny kącik oka, a okrągłą część możemy wykorzystać do nałożenia różu, bronzera czy też rozświetlacza.

Co do używania- na opakowaniu napisane jest, że można używać gąbki zarówno na such jak i na mokro. Ja używam tylko po namoczeniu w wodzie, gdyż inaczej wydaje mi się zbyt twarda. Efekty- jak na razie gąbko współpracuje z każdym moim podkładem. Nawet dość ciężki podkład firmy Revlon nakłada w taki sposób, że co ma być ukryte to jest schowane, ale bez efektu niepotrzebnej maski o co bardzo łatwo przy tego typu podkładach. Co do wchłaniania podkładu to niektóre podkłady gąbko "pije" bardziej, inne mniej. Ciężko jest mi ocenić od czego to zależy

Jeśli chodzi o higienę gąbki to ja myję po każdym użyciu mydłem Biały Jeleń, a następnie odciskam w ręcznik i pozostawiam do wyschnięcia. Moja gąbka domywa się całkiem nieźle i jak na razie nie widać na niej żadnych zniszczeń.

Raczej nie wydam 80 PLN na Beauty Blender, natomiast na pewno skorzystam jeszcze nie raz z cudownej gąbki Sam Chapman.

Poniżej kilka adresów drogerii, gdzie można tą gabkę zakupic:
Cocolita.pl
Ekobieca.pl


2 komentarze:

  1. Mi ta gąbeczka Real Techniques nie podeszła, zdecydowanie lepiej sprawdziły się Ebelin z dm (niecałe 3 Euro) i GlamSponge (19 zł). W Shiny Box kiedyś dostałam jajo SYIS (czy jakoś tak) i to było okropnie twarde, po prostu paskudne! BB nie miałam okazji wypróbować, więc nie mam porównania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad obiema się zastanawiałam, bo ponad 80 pln na BB po prostu mi szkoda.

      Usuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger