BeGlossy dlaczego?! czyli recenzja pudełek z kwietnia i lipca 2014

Jakiś czas temu BeGlossy ogłosiło promocję na wybrane pudełka z roku 2014. Pojedyncze pudełko kosztowało 29 PLN. Przejrzałam ofertę i postanowiłam zakupić pudełka z kwietnia i sierpnia. Chciałam jeszcze czerwcowe, ale niestety już nie było. 

Pudełeczka, zgodnie z tym co obiecywał fanpage na Facebooku, dotarły do mnie 15 stycznia. Nie ukrywam, że czekałam z niecierpliwością, bo jak wiadomo BeGlossy zawsze ma kilka zestawów kosmetyków i niekoniecznie trafi do nas to co byśmy chcieli. Ja jestem osobiście bardzo zadowolona z tego co otrzymałam. Tym razem będzie bez zdjęć, bo część kosmetyków już zdążyłam dać Siostrze.

Zacznę od pudełka z kwietnia 2014. W moim zestawie znalazły się: odżywka do włosów farbowanych Aussie, koreański krem BB ze śluzem ślimaka, czerwona miniaturka szminki Isadora, automatyczna kredka do oczu firmy FM, Dottore Cosmeceutici Sensitore Aqua Sensitive - płyn micelarny dla skóry wrażliwej, See by Chloé eau fraîche oraz sztyft i plaster przeciw pęcherzom firmy Compeed. Jak widać po trochę makijażu, pielęgnacji cery i włosów, a i perfumy się znalazły. Jeśli chodzi o przydatność z mojej perspektywy to krem BB, szminka i kredka bardzo mnie ucieszyły. Nie jestem fanką kremów BB, wolę podkłady, ale akurat o oryginalnych azjatyckich BB słyszałam same superlatywy, więc z chęcią wypróbuję. Kredka firmy FM jest szara i matowa, czyli dokładnie taka jakiej szukałam, ale trafiałam na same metaliczne albo perłowe. Czerwona szminka będzie fajnym dodatkiem do mojej pokaźnej już kolekcji pomadek w tym kolorze.

Jeśli chodzi o kosmetyki pielęgnacyjne to odżywka do włosów od razu powędrowała do mojej Siostry, jako że jej przyda się bardziej niż mnie. Miniaturka płynu micelarnego też się przyda, ale pełnej wersji prawie na pewno nie kupię jako, że kwota 90 PLN za micel jest dla mnie ceną znacznie przesadzoną. Co do produktów firmy Compeed to akurat w tym momencie są idealnie trafione jako, że mam nowe glany do rozchodzenia i pęcherze prawie na pewno się pojawią. Perfumy See by Chloé eau fraîche na razie mnie jakoś szczególnie nie ujęły, ale może  czasem mi się spodobają.

Sierpniowe BeGlossy od razu uderzyło mnie mocno cytrusowym aromatem i już wiedziałam, że w środku jest pomarańczowe mydełko Organique, na które liczyłam. Poza mydłem w sierpniowej wersji mojego pudełka znalazłam Yu-Be Moisturising Skin Cream, Joanna Oleje Świata Balsam do suchych miejsc 3 w 1, Nails Inc Westminster Bridge Matte Top Coat, Iwostin Sensitia Żel do mycia hypoalergiczny, OLAY Anti-Wrinkle krem pod oczy, Cashmere Illuminator ROZŚWIETLAJĄCY KREM LIFTINGUJĄCY, O SUSAN COSMETICS Paleta korektorów Concealer Quad. Część to miniatury, a część kosmetyki pełnowymiarowe. Sierpniowe pudełko było bardzo bogate i akurat z tego pudełka wszystkie kosmetyki to rewelacja. Ja już pisałam liczyłam, że dostanę mydełko i dostałam. Kremy z witaminą C bardzo sobie cenię więc z chęcią wypróbuję kosmetyk firmy Cashmere. Matujący top to kolejny fajny gadżet. Balam do suchych miejsc zimą na pewno będzie bardzo przydatny. Krem pod oczy dostosowany do mojego wieku też sprawił mi sporo przyjemności. Na paletę korektorów też nie będę narzekać, bo miałam nadzieję, że ją dostanę i że rzeczywiste kolory kosmetyków będą podobne do tych ze zdjęć i tak się stało. Ogólnie sierpniowe pudełko oceniam na szóstkę.

Poza kosmetykami dostałam jeszcze dwa wydania magazynu BeGlossy, w których było kilka ciekawych artykułów oraz kilka bonów na zakupy, niestety już nieważnych.

Podsumowując, te dwa pudełka BeGlossy okazały się super, jak również kilka poprzednich, których nie miałam okazji kupić. Teraz ja się tylko pytam dlaczego kolejne edycje są coraz gorsze?!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger