Jak nie skończyć jako świecąca pomarańcza, czyli o dobieraniu podkładu słów kilka

Podkład to chyba najbardziej problematyczny kosmetyk dla większości kobiet. Ostatnio czytałam jakieś badania, że około 40% Polek nie wie jak dobrać podkład. Nie wiem jaka była grupa badanych, ale taka liczba to całkiem sporo, jednak wcale mnie to nie dziwi. Podkładów jest wybór ogromny i każdy jest reklamowany jako idealny dla każdej kobiety, ale oczywiście jest to nieprawda. Ja też kilkakrotnie wybrałam zły podkład i później byłam na siebie bardzo zła, bo i źle wyglądałam i wydanych pieniędzy też było mi szkoda.

Jak więc dobrać ten dobry podkład? Jeśli idziemy do perfumerii jak Douglas czy Sephora to sprawa jest prostsza- pracujące tam osoby coś nam doradzą, podpytają o typ cery, pomogą dobrać odcień, a jeśli nie kupimy od razu to dostaniemy próbki do testów domowych.

Podkłady w drogeriach są jednak najczęściej dość drogie i nie każdego na nie stać bądź nie chce wydawać powyżej 100 PLN na podkład i to też jest zrozumiałe. Idąc do drogerii typu Rossmann czy Hebe też możemy spodziewać się pomocy pracujących tam osób, ale w znacznie mniejszym stopniu niż w perfumerii. Same jednak możemy dobrać podkład odpowiedni dla siebie. Oto kilka, moim zdaniem, najważniejszych rzeczy:

1.Typ cery. Jak już określimy swój typ cery to znacznie łatwiej nam będzie wybrać rodzaj podkładu, ale mała uwaga dla pań z cerą dojrzałą i tłustą- nie polecam tu mocno matujących podkładów, bo te mają tendencję do podkreślania zmarszczek.
2.Kolor. Tu pojawia się największy problem. Większość osób testuje kolor podkładu na dłoni, zapominając, że skóra tam ma inny kolor niż ta na twarzy. Podkład najlepiej testować na dekolcie, więc na zakupy podkładowe warto założyć bluzkę z trochę większym dekoltem i zabrać ze sobą wilgotne chusteczki. Niektórzy testują też podkład na linii żuchwy, ale to może okazać się zgubne, gdyż jest to skóra w tym miejscu i dalej na szyi jest bardziej ukryta przed słońcem i może się okazać jaśniejsza niż reszta twarzy. Nie jest tak u wszystkich, ale opcja z dekoltem jest jak dla mnie bezpieczniejsza.
3.Nie sugerujemy się za bardzo nazwą podkładu typu "Ivory", Beige" itd. Często firmy tak nazywają swoje podkłady, a kolor okazuje się zupełnie inny. Nawet w obrębie tej samej marki, ale innych rodzajach podkładów kolor bywają różne (Revlon, Rimmel).Ja się tak załatwiłam z podkładem firmy Eveline, który w nazwie miał "Kość słoniowa", a okazał się piękną pomarańczą.
4.Pora roku. O tym niestety zapomina bardzo wiele osób. Są podkłady, które ze swej natury lepiej sprawdzają się latem, a są takie które są niezastąpione zimą. O kolorach już nie wspomnę. Jako przykład mogę podać fakt, że podkład rozświetlający, który latem na skórze tłustej wygląda jak smalec, zimą może okazać się wręcz idealny. Natomiast podkład matujący, który latem fajnie współgra z cerą tłustą, zimą może ją tylko wysuszyć i pogorszyć jej stan.
5.Cel w jakim kupujemy podkład. Jeśli decydujemy się na kupno podkładu to warto określić w jakich sytuacjach będziemy go używać. Czy dużo pracujemy na powietrzu czy wręcz przeciwnie, sporo siedzimy w klimatyzowanych pomieszczeniach.
6. Jak już totalnie nie jesteśmy pewne jak z tym podkładem to wiele drogerii internetowych oferuje próbki i testery na allegro. Są to próbki popularnych podkładów drogeryjnych, więc chyba lepiej zainwestować 5-10 PLN w tubkę ok. 10 ml niż 50 PLN w cały podkład, który może okazać się nietrafiony.
7.I na koniec, jako osoba która sama pisze recenzje kosmetyków, czytajcie opinie o podkładach internecie na blogach, wizaz.pl lub vlogach. Wiele osób opisuje jak działają poszczególne podkłady i na co zwrócić uwagę, u kogo coś się może sprawdzić, a u kogo nie.

Mam nadzieję, że ten post przynajmniej dla kilku osób okaże się przydatny i pomoże im dobrać odpowiedni dla nich podkład :-).

1 komentarz:

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger