Recenzja Bell Illumi Corrector Lightening Skin Perfection

Nie wiem czy już wspominałam, że bardzo lubię polskie marki kosmetyczne i chętnie z nich korzystam, zwłaszcza z kosmetyków pielęgnacyjnych. Jeśli chodzi o makijaż, a w szczególności o podkłady to miałam jakiegoś takiego pecha, że niestety wszystkie podkłady polskich firm nabierały na mojej twarzy odcień pomarańczowy. Pomijam już fakt, że nawet najjaśniejsze odcienie okazywały się za ciemne.

Po Bell Illumi sięgnęłam pod wpływem bardzo pozytywnych opinii na portalu wizaz.pl. Wiele dziewczyn rekomendowało go nawet dla osób z tłustą i świecącą się skórą, mimo że to podkład rozświetlający. Cena nie jakaś wygórowana, bo ja zapłaciłam za niego około 20 PLN w Drogerii Natura. Często są również promocje.

Podkład dostajemy w białej tubce z różową zakrętką. Prezentuje się to tak:

Ja osobiście nie lubię tubek w przypadku dość płynnych kosmetyków, bo łatwo wylać za dużo kosmetyku i wszystko wybrudzić, ale podkład Bell jest zakończony tak dobrze wyprofilowanym dziubkiem, że jeśli nie ściśniemy tubki jakoś super mocno to jest mała szansa, że wyleci go za dużo.

Co do koloru to ja- nauczona doświadczeniem z polskimi firmami- zdecydowałam się na najjaśniejszy odcień Light Beige. Tak ładnego i naturalnego koloru podkładu, bez żadnych różowych, pomarańczowych czy żółtych podtonów to jeszcze nie widziałam. Podkład nie ciemnieje w ciągu dnia co też jest bardzo dużą zaletą.

Jeśli chodzi o krycie i rozświetlenie to osoby, które nie mają jakiś naprawdę dużych problemów z cerą powinny być zadowolone. Podkład w bardzo naturalny sposób przykrywa naczynka, mniejsze blizny i rozszerzone pory. Z jakimiś większymi niespodziankami raczej sobie nie poradzi, ale od tego są korektory. Rozświetlenie to naprawdę taki ładny "glow", a nie twarz świecąca się jak żarówka.

Jeszcze jedna zaleta, którą ma ten podkład, a której brakuje wielu podkładom podobnego typu. Podkład Bell jakby delikatnie nawilża cerę. Nie jest to taki efekt jak po kremie albo serum, ale nie ma też uczucia zmęczonej twarzy po demakijażu. No i kosmetyk Bell nie zapycha.

Jedyną wadą w mojej ocenie jest naprawdę średnia trwałość. Na pewno pod tym względem podkład nie spełnia obietnic producenta, a przynajmniej u osób z większą produkcją sebum. Przypudrowany trzyma się oczywiście znacznie dłużej.

Ja ten podkład bardzo lubię i z chęcią używam w codziennym makijażu. Ładny efekt, nie wchodzi w zmarszczki i twarz wygląda po prostu świeżo. Z chęcią wypróbuję kolejne podkłady z firmy Bell, bo jeśli coś jest dobre, a przy tym nie kosztuje majątku to warto z tego korzystać :-).

2 komentarze:

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger