Recenzja - Bielenda uszlachetniony olejek arganowy + sebu control complex

Obecnie można zaobserwować tendencję w kosmetyce do dodawania olejków do najróżniejszych produktów. Czy to krem do twarzy czy szampon- wszystko zawiera w sobie jakieś dobroczynne olejki. Kiedyś panowało podejście, że wszystko powinno być oil-free, bo oleje zapychają i niepotrzebnie obciążają. Specjaliści chyba jednak zrobili rekonesans wśród różnych narodowości i tradycyjnych sposobów pielęgnacji i zauważyli, że praktycznie wszędzie naturalne olejki są podstawą pielęgnacji.

Szczególnie popularny stał się olej arganowy, zwany też "złotem Maroka". Bielenda postanowiła wykorzystać ten olej w swoim produkcie do pielęgnacji twarzy, a mianowicie "Uszlachetnionym olejku arganowym". Ja posiadam wersję ograniczającą wydzielanie sebum. Istnieją też dwie inne wersje- nawilżająca z kwasem hialuronowym oraz odmładzająca z pro-retinolem,

Olejek zamknięty jest w szklanej buteleczce z pipetą. Pojemność to 15 ml, którą należy zużyć w ciągu 3 miesięcy od otwarcia. Buteleczka prezentuje się tak:

W swoim składzie, poza olejem arganowym, olejek zawiera dwa inne oleje: makadamia oraz z czarnej porzeczki oraz sebu control complex. Niestety nie wiem co wchodzi w skład tego kompleksu.

Olejek stosujemy albo samodzielnie albo z kremem na noc. Ja stosowałam i sam i z kremem, więc mogę trochę powiedzieć na temat działania. Stosowane sam rzeczywiście ładnie ogranicza wydzielanie sebum w ciągu dnia, ściąga pory oraz znacząco poprawia koloryt skóry. Niestety może troszkę przesuszać (albo to wina suchego, zimowego powietrza). Najlepsze efekty mam kiedy stosuję go z kremem nawilżającym, obecnie również z Bielendy. Olejek najlepiej nałożyć tak około godziny przed snem, żeby zdążył się dobrze wchłonąć.

Z obecnego olejku jestem bardzo zadowolona, ale ponieważ mi się kończy, a ja lubię testować nowe rzeczy to teraz zakupię wersję z kwasem hialuronowym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger