Zachodzące słońce, czyli Sleek Sunset oraz przypomnienie o rozdaniu

Zacznę od przypomnienia o rozdaniu z okazji Dnia Kobiet (ROZDANIE).

Dzisiaj jedna z moich ulubionych palet Sleeka, czyli Sunset. Niestety nie będzie z nazwami cienie, bo mam wersję bez pudełka i bez folii z nazwami.

Zacznę od tego, że paletkę tylko zobaczyłam i od razu chciałam ją mieć, gdyż są w niej kolory, które bardzo lubię.

Wygląda ona tak:



A tak prezentują się swatche:



Paletka ma jedenaście cieni perłowych oraz matową czerń. Wszystkie kolory są bardzo dobrze napigmentowane i świetnie się z nimi pracuje. W palecie mamy soczystą, bardzo intensywną pomarańcz, żółty wpadający w złote tony oraz bardzo intensywny błękit. Pozostałe kolory to odcienie bordo, różu, miedzi, delikatnego złota. Dokładnie takie z jakimi może kojarzyć się zachód słońca. Dla niektórych może to być zarzut, że kolory dość podobne do siebie, ale ja właśnie czegoś takiego szukałam. Dla mnie dużym atutem jest to, że kolory raczej wpadają w róż niż w brąz, jak to się bardzo często zdarza w tego typu paletach.

Jak już napisałam, to jedna z moich ulubionych palet i chyba obecnie najczęściej wykorzystywana.

2 komentarze:

  1. Nawet jeśli miałabyś folię to i tak ta paleta nie ma nazw..chyb, że się coś zmieniło i o tym nie wiem - a mam fizia na pkt Sleekowych palet o czym możesz się przekonać na moim blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tego co widze, to masz chyba wszystkie paletki Sleek :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger