Sprint i lemoniada, czyli Sleekowe palety róży oraz przypomnienie o rozdaniu

Przypominam, że mamy ostatnie godziny rozdania (ROZDANIE).
Jak niektórzy pewnie już wiedzą jestem fanką Sleeka. Mam sporo palet z cieniami, więc postanowiłam nabyć palety róży do policzków. Chciałam mieć jasne i ciemne róże, więc wybrałam jasną paletę Pink Lemonade oraz ciemniejszą Pink Sprint.

Wyglądają one tak:





A oto swatche:



Ciemna paleta zawiera trzy prasowane róże o bardzo dobrej pigmentacji. Dwa z nich są znacznie ciemniejsze, o takich wiśniowo-malinowych kolorach i te odpowiadają mi zdecydowanie najbardziej. Ostatni z palety to mocno żarówiasty róż. Wszystkie kolory mają matowe wykończenie. Sądzę, że raczej nie będę ich stosowała samodzielnie tylko po zmieszaniu z trochę jaśniejszymi odcieniami bądź jako cienie do powiek.

Jaśniejsza paleta jest znaczni bardziej uniwersalna. Tutaj mamy dwa róże prasowane oraz jeden kremowy. Kolory znacznie bardziej stonowane, wpadające w delikatne odcienie brzoskwiniowe. Poza matowym kremowym różem pozostałe dwa kolory zawierają drobinki, ale dają dość ładny efekt do delikatniejszego makijażu.

Ogólnie palety bardzo mi się podobają. Można je ze sobą mieszać, żeby uzyskać inny odcień i to również jest duży plus. Mam nadzieję, że za jakiś czas efekty pokażę na zdjęciach.

13 komentarzy:

  1. Paletka wygląda na fajną ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. druga paletka zdecydowanie bardziej by mi pasowała, pierwsza jest dla bladziochów o porcelanowej cerze lubiących mocny kontrast, a nie lekkie podkreślenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie wyglądają te róże :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Do mnie przemawiają bardziej te jaśniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaśniejsze kolory o wiele bardziej przypadły mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  6. 2 paletka mi się bardziej podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też jestem fanką Sleeka :) Super kolory.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładne te paletki.. osobiscie wybrałabym tę delikatiejszą wersję :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger