Baśniowa paletka, czyli Mermaids v. Unicorns od Makeup Revolution oraz przypomnienie o rozdaniu

Na początek przypomnę Wam o trwającym rozdaniu z Bielendą  ROZDANIE.

Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować kolejną paletkę od Makeup Revolution. Tym razem będzie to bardzo kolorowa paleta Mermaids vs. Unicorns, czyli syreny kontra jednorożce.

Zdjęcie paletki oraz swatche poniżej (zdjęcie robione w świetle dziennym):



Jakościowo paletka nie odbiega od innych palet z tej serii.Nasycone kolory, dobra pigmentacja. Trwałość też całkiem niezła, zwłaszcza jeśli użyjemy bazy. Wykończenia są satynowe bądź perłowe, niektóre dość grubo zmielone.

W przypadku tej paletki bardziej chciałabym się skupić na samej kolorystyce, która troszkę mnie niestety rozczarowała. Jak widać paletka podzielona jest na dwie części, jedną utrzymaną w odcieniach morskich, a drugą bardziej zróżnicowaną zawierającą czerwień, czerń, fiolet. Tonacja morska jest całkiem niezła, zwłaszcza genialny jest ostatni w niej kolor cudnego błękitu. Dawno nie trafiłam na tak czysty błękit, bez żadnych domieszek. Reszta kolorów w tej części palety pozornie się różni, ale na oku mają tendencję do zlewania się w jedno co mi się średnio podoba.

Druga część, mająca odzwierciedlać jednorożce, ma dwa przepiękne kolory: czerwień oraz jasny fiolet. Pozostałe to czernie, granaty oraz bardzo ciemny fiolet. Tutaj widzę zasadniczą wadę tej palety. Nie wiem jak Wam, ale mnie jednorożce kojarzą się z kolorem białym, srebrnym, delikatną szarością. Tutaj brak tych kolorów. Poza fioletem wszystkie są bardzo ciemne. Brakuje mi w tej palecie jakiegoś białego lub srebrnego cienia. Gdyby takowy był to absolutnie nie miałabym się do czego przyczepić.

Mam nawet pomysł na stworzenie właśnie takich bajkowych makijaży/stylizacji właśnie z użyciem tej palety, ale żeby namalować jednorożca to na pewno będę musiała wspomóc się jakąś inną paletą. Chyba najlepsza będzie Eyes like Angels, również firmy MUR, która posiada sporo takich właśnie bieli, szarości. Może uda mi się to zrobić w któryś weekend, bo na razie szykuję się do powrotu do mojej korporacji po bardzo długiej nieobecności, więc trzymajcie kciuki :-).

13 komentarzy:

  1. Bardzo ładne kolory ale tak jak mówisz brakuje tu bieli czy srebra... wrzuciłabym ją zamiast tej czerni lub innego strasznie ciemnego koloru...

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki :) A paletka niezłe kolory, ale chyba nie do końca w moim stylu te błękity :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Idealna na wiosenne makijaże ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne kolorki, ale ja jednak wole takie neutralne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam cienie do powiek z MUR :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja wczoraj zamówiłam paletkę ze sleeka, o tą http://paatal.pl/pl/makijaz/cienie_do_powiek/sleek_730_brights_paletka_12_cieni_matowe.html

    na wiosnę się nada, jako, że jestem niebieskooką blondynką myślałam, że niebieski cień to za dużo, ale w pracy próbowałam jedną z Bell z serii hipoalergicznej z mocnym błękitem i cudownie wyglądał :D Więc idę krok do przodu i idę w odważne kolory :D

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ładne żywe kolorki :)
    Pozdrawiam
    http://kosmetyczny-kuferek.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam paletki Makeup Revolution! Obecnie mam Essential Mattes 2 i jest znakomita do szybich dziennych jak i wieczorowych makijaży. Kusi mnie żeby zakupić kolejną, bardziej kolorową :)

    http://www.freakycatsbeauty.pl/

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolorki mega, ale totalnie nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mocne kolory. U mnie raczej do stosowania jako drobny akcent wśród moich ukochanych brązów.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cała lewa strona palety... idealna dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger