Ciepło-zimno, czyli jakim jesteś typem urody oraz przypomnienie o rozdaniu

Na początek przypomnę Wam o trwającym rozdaniu ROZDANIE.

Na pomysł napisania tego posta wpadłam kiedy otrzymałam ostatnio przesyłkę z kosmetykami, a w niej pomarańczową pomadkę. Z góry przeznaczyłam ją dla mojej Siostry, ale postanowiłam najpierw ją wypróbować. Najpierw napiszę Wam krótko o co chodzi urody, a potem opowiem o moim szminkowym "eksperymencie".

Zasadniczo mamy cztery główne typy urody (odnosi się to do rasy kaukaskiej) nazwane po porach roku: wiosna, lato, jesień i zima. Wiosna i jesień to typy określane jako ciepłe, natomiast lato i zima jako chłodne. Szerszy opis możecie znaleźć na bardzo fajnej stronie 7 Niebo. Można tam znaleźć aż 12 typów kolorystycznych, które są bardzo dobrze opisane. Ja sobie to poczytałam, na jakiś innych stronach zrobiłam analizę i cały czas wychodzi mi, że jestem typem urody powszechnie określanym jako lato. Instynktownie wybieram też dość chłodne bądź neutralne barwy zarówno w ubiorze, jak i w makijażu. Te neutralne barwy są niestety bardzo często pomijane w analizach kolorystycznych i wiele osób z nich nie korzysta, bo błędnie uznaje je za ciepłe lub za zimne dla swojego typu urody. Takim przykładem neutralnej barwy, w której dobrze wygląda praktycznie każdy typ urody jest kolor roku 2015, czyli marsala, którą ja również uwielbiam.

Wracając do moje eksperymentu. Jak już pisałam, jestem chłodnym typem urody, powszechnie określanym jako "lato", więc zakładałam że w pomadce o ciepłym pomarańczowym odcieniu będę wyglądała po prostu źle. Okazało się zupełnie inaczej. Pomarańczowa szminka ociepliła mój kolor skóry, podkreśliła szaroniebieskie oczy, które w zestawieniu z taką pomadką wyglądały na mocno niebieskie, a nie takie szaro-zielono-niebieskie jak z reguły mam wrażenie, że wyglądają.

Zdziwiona tym faktem wzięłam szminkę w kolorze mocnej fuksji i też okazało się, że dobrze wyglądam. Użycie ciepłego brązu skończyło się za to totalną klapą, tak jak i bardzo jasnego mroźnego różu (pewnie dlatego podświadomie nie lubię takich pomadek). Bardzo podobny kolor mroźnego różu na oczach wyglądał dobrze, to samo było z brązem. Doszłam do wniosku, że tu dużo racji mają dwie światowe guru jeśli chodzi o makijaż, czyli Rae Morris i Bobbi Brown. Obydwie piszą o tym, że po pierwsze są osoby, które będą dobrze wyglądały zarówno w różowej jak i pomarańczowej pomadce i nie ma w tym nic dziwnego, po prostu mają szczęście. Bobbi Brown wspomina też o tym, że większość osób ma z reguły dość pomieszane typy urody, czyli ma na przykład ciepły kolor włosów, ale chłodny kolor skóry albo oczu i bardzo ważne jest, żeby to wszystko razem zgrać, żeby to dobrze wyglądało. Dlatego zachęcam Was, żeby zrobić małe testy kolorystyczne, nawet jeśli się Wam wydaje, że to totalnie nie Wasze kolory. Ważne, żeby takie testy robić w świetle dziennym, bo wszelkie sztuczne oświetlenie może zmylić.

Bardzo się rozpisałam, ale mam nadzieję że Was nie zanudziłam tym postem. 

Na koniec pokażę Wam użyte przeze mnie szminki:
-pomarańczowa 101 Vipera
-różowej niestety nie mam zdjęcia, ale była to Rimmel Lasting Finish by Kate Moss numerek 02. Taka mocna fuksja. Swoją drogą czekam na najnowsze kolorki Rimmel, bo są po prostu rewelacyjne.

4 komentarze:

  1. Ja się nie widzę w pomarańczowych pomadkach. Chociaż teoretycznie powinny mi pasować , bo mam cechu jesieni, zielone oczy, ciepły odcień skóry. Zdecydowanie wolę róż.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze miałam problem z tymi typami urody bo żaden do mnie nie pasuje tak całkowicie :) Fajny post.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy post, można się co nieco dowiedzieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy nie nosiłam takich kolorów na ustach, czas spróbować :) bardzo ciekawy post :)
    martynatesuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger