Rossmannowy haul

Przypominam o rozdaniu z Mazidłami.

Wczoraj zakończyła się wielka przecena w Rossmannie i czas na podsumowania. Posty na temat kosmetyków do twarzy i oczu już zdążyły pojawić się na blogu, ale w między czasie zrobiłam małe uzupełnienia.

Jeśli chodzi o kosmetyki do twarzy to nie kupiłam już nic, ale jeśli chodzi o oczy to jeszcze trzy kosmetyki wpadły do mojego koszyka.


Zakupiłam cieszący się bardzo dobrą opinią tusz firmy Lovely Pump up Curling Mascara. Zdążyłam go juz wypróbować i powiem szczerze, że naprawdę jest świetny. W sumie to polowałam na niego już od dłuższego czasu, tylko nigdy nie było w szafie. Pewnie przez tą dobrą opinię.
Jako, że ostatnio rano trochę muszę się spieszyć podczas makijażu i stawiać na wielofunkcyjne kosmetyki to do mojego koszyka wpadły również matowe cienie w kredce Perfect Stay firmy Astor w kolorach: cielisty Chic Nude oraz bordowy Velvet Burgundy. Ten pierwszy jest u mnie praktycznie codziennie używany, bo super ożywia spojrzenie.

Ostatnie faza promocji, czyli usta i paznokcie okazała się dla najbardziej obfita jeśli chodzi o zakupy.
Kupiłam trzy najnowsze pomadki z serii Lasting Finish by Kate Moss firmy Rimmel. Zdecydowałam się na 30, czyli piękny burgund z domieszką fioletu, 31, czyli bardzo ciemny naturalny róż oraz 33, czyli słodki i cukierkowy róż. Chciałam kupić wszystkie nowości, ale niestety już ich nie było.



Paznokciowo poszalałam najbardziej. Zacznę od pielęgnacji.


Kupiłam trzy produkty od Sally Hansen: Top Coat Diamon Flash, kropelki do przyspieszania wysychania lakieru oraz preparat do usuwania skórek. To już sprawdzone przeze mnie produkty, więc nie kupowałam w ciemno.


Jeśli chodzi o lakiery kolorowe to postawiłam na kolorystykę raczej klasyczną, czyli burgundy i róże. Kupiłam też białą Coloramę od Maybelline oraz czarny lakier od Miss sporty, bo przydadzą mi się one jako lakiery bazowe.
Z innych kolorów zakupiłam 3 lakiery firmy Wibo: fioletowy Chic Matte, piaskowy w odcieniu jasnego różu Granite Sand oraz o wykończeniu satynowym, który dałam siostrze w prezencie. Kolejne 3 lakiery są od firmy Rimmel: burgundowy Desire z serii Salon Pro, jeżynowy Berries and Cream oraz różowy Rose Libertine z serii 60 seconds Super Shine.
Zakupy uważam za bardzo udane, bo część kosmetyków juz testowałam i jestem z nich bardzo zadowolona. Przede wszystkim w końcu wypróbuję marki Lovely i Wibo, do których dotąd jakoś nie miałam zaufania, a bardzo wiele osób je chwali.

10 komentarzy:

  1. Tusz Lovely jest naprawdę świetny:0 Sporo zakupów, ja Rossmanna omijałam szerokim łukiem, nic nie kupiłam przez całą akcję promocyjną;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne kolory pomadek i lakierów ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pump Up The Volume też kupiłam oraz Sally Hansen Diamond Flash :) Szminek Kate Moss nakupowałam w tamtym roku, uwielbiam je :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie poszalałam z lakierami, ale Ty powybierałaś ładne kolorki;)

    OdpowiedzUsuń
  5. zakupy spore ale chyba i udane. Sporo lakierów:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomadki i lakiery cudne :) Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger