Świecidełka, czyli Sleek Sparkle 2 oraz rozdanie

Przypominam o trwającym lipcowym rozdaniu.

Moja sleekomania jest wielka, więc zbieram wszystkie dostępne paletki Sleeka. Są takie co do których mam trochę wątpliwości, ale żyłka kolekcjonerska zawsze u mnie wygrywa. Dzisiaj będzie o jednej z takich palet kupowanych trochę dla kaprysu, a mianowicie limitowanej edycji Sleek Sparkle 2.

Paletka ta trafiła do mnie, gdyż podczas robienia zakupów w jednej z internetowych drogerii zauważyłam, że jest w promocji, więc nie mogła przepuścić takiej okazji.
 Tak prezentuje się cała paletka:


A tak wyglądają swatche:


Zgodnie z nazwą nastawiamy się na błysk, czyli matowych cieni tu raczej nie znajdziemy. Są perłowe oraz takie z drobinkami brokatu.

Górny rząd:
-Chocolate Penny- perłowe, stare złoto o bardzo dobrej pigmentacji
-Blue Spruce- brokatowy turkus o średniej pigmentacji
-Mulled Wine- brokatowy bordowo-brązowy cień o dobrej pigmentacji
-Truffle-ciemny, chłodny perłowy brąz
-Mistletoe-brokatowa ciemna zieleń o średniej pigmetacji
-Illusion- brokatowy ciemny fiolet o średniej pigmentacji

Dolny rząd:
-Festive- brokatowy fiolet o średniej pigmentacji
-Gold Ribbon- perłowe złoto o bardzo dobrej pigmentacji
-Glitz&Glamour- kolejny brokatowy fiolet o średniej pigmentacji
-Tinsel- perłowe srebro o bardzo dobrej pigmentacji
-Twinkle- brokatowy ciemny granat o dobrej pigmentacji
-Starry Night- brokatowa czerń o dobrej pigmentacji

Paleta dość średnia, bo o ile kolory są naprawdę ładne to niestety brokatowe cienie są bardzo suche, tępe w aplikacji. Perłowe, jak to zwykle u Sleeka, kremowe i bardzo przyjemne. Jest to zestaw zdecydowanie wieczorowy albo do makijażu artystycznego, bo ja jakoś średnio sobie wyobrażam brokatowe cienie w dziennym makijażu. Poza tym paletka potrzebuje jeszcze jakiś kilku cieni wspomagających typu beże. Ogólnie mogłoby być lepiej. Spróbuję nią coś zmalować, ale czuję, że tylko na mokro te brokaty będą chciały współpracować. Trochę szkoda, bo kolory są naprawdę ładne.

8 komentarzy:

  1. Nie mam ani jednej palety Sleeka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam żadnej z palet Sleeka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie mam żadnych palet Sleeka, ale jeśli kiedyś się zdecyduję, raczej nie wybiorę tej paletki- dla mnie jest niestety zbyt pstrokata. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ją i również uważam że jest średni. Oddam go siostrze do nauki makijażu, a sama najchętniej używam au naturiel i Rio Rio (kocham te kolory). Również zbierałam paletki sleeka, ale ostatnio poluję na kupno paletki The Balm Nude Dude lub którąś z serii Naked :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja marzę o paletce oh so special :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie miałam cieni z tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam palet Sleeka, aczkolwiek kolory są śliczne

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger