Moje hity z ShinyBox

NA rynku coraz więcej ciekawych boxów kosmetycznych. Mnie kuszą kolejne i nawet niektóre z nich kupuję. Jakis czas temu obiecywałam, że zrobię podsumowanie moich pudełkowych hitów i dzisiejszy post będzie o moich ulubieńcach z pudełka ShinyBox.




ShinyBox kupuję od mniej więcej roku. Za 49 PLN wraz z dostawą co miesiąc kurier przywozi mi pudełko pełne kosmetyków. Wśród nich znalazło się parę (kilkanaście?) hitów. Kolejność wymieniania zupełnie przypadkowa.

1.Peelingujący żel pod prysznic Dove. Wszyscy bardzo narzekali, że taki drogeryjny produkt, a mi on wyjątkowo przypasował. Mimo, że o peelingowanie raczej go nie posądzam to mam wspaniałe uczucie odświeżenia po prysznicu z użyciem tego żelu.
2.Peeling Organique grejpfrutowy. Zakochałam się od pierwszego użycia. Nawet jak testuję coś nowego to zawsze wracam do tego peelingu.
3.Produkty Sylveco. Dzięki ShinyBox miałam okazję testować obydwa dostępne szampony Sylveco oraz peeling oczyszczający. Obecnie jeśli chodzi o szampony to nie używam już żadnych innych, a mimo że testuję nowe peelingi to do tego z Sylveco zawsze wracam.
4.Tonik Caviariste Perlique Theo Marvee. Coś wspaniałego. Po miesiącu używania zakupiłam dwa kolejne opakowania. Jak mi się skończą to spróbuję czegoś innego, bo na jesień wolę coś z kwasami, ale na lato ten tonik to rewelacja.
5.Żel do mycia twarzy Biolaven.Używam na zmianę z rumiankowym Sylveco. Nadaje się też świetnie do czyszczenia pędzli do makijażu.
6.Perełki i lakier do paznokci Glazel. Lakier dostałam w jakimś wyprzedażowym pudełku i na paznokciach u stóp wytrzymał mi prawie 2 tygodnie, a nie jest to żadna hybryda. Perełki bardzo lubię, bo dają mojej tłustej skórze bardzo fajny blask bez zbędnego błysku.
7.Maseczka drożdżowa Bania Agafii. Kolejny super produkt do włosów, który poznałam dzięki ShinyBox i do którego często wracam.
8.Płyn micelarny Biały Jeleń. Najlepiej radzi sobie ze wszystkimi moimi tuszami czy cieniami.
9.Puder do mycia twarzy Yasumi. Rewelacyjnie sprawdza się na wyjazdach. Jest lekki, ładnie rozjaśnia skórę.
10.Serum BeautyFace. Ja dostałam wybielające i bardzo dobrze sprawdziło się na mojej skórze.
11. Krem do stylizacji włosów Goldwell. Mogę nim fajnie układać moje krótkie kosmyki.
12.Mgiełka Apis. Mgiełek nie lubiłam aż do tego lata, kiedy postanowiłam spryskiwać moją tłustą skórę właśnie tą mgiełką. Skóra znacznie mniej się przetłuszczała, więc pewnie tego typu produkty zagoszczą u mnie częściej.

Jak widać, zdecydowanie przeważa tu pielęgnacja. Zwłaszcza cieszy mnie odkrycie kilku marek typu Sylveco czy Organique, o których wcześniej słyszałam, ale nigdy nie miałam okazji korzystać. Dodatkowo zapoznałam się ze Skin79 i jest to miłość, ale o tym w osobnych postach.

Czekam teraz na wrześniowe pudełko Shiny i w sumie już nie mogę się doczekać

7 komentarzy:

  1. Pod tym względem pudełka są fajne i można przetestować ciekawe kosmetyki zwłaszcza, jeśli pudełko jest za 50 zł to nawet jak nie trafi się na odpowiednie mazidło nie jest nam żal tej kasy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam nic z tej listy a pudeleczek nie zamawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. super, że pokazujesz co jest w środku, bo też zastanawiałam się nad zamawianiem ich i Twoje recenzje okazaly sie bardzo pomocne

    zapraszam też do mnie http://creativetypehere.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlatego te pudełka przyciągają ludzi :P. Chęć poznania nowych, potencjalnie bardzo dobrych produktów wygrywa :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Tylko żel pod prysznic Dove znam z tego zestawienia.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger