BB,CC czy może DD, czyli jak to jest z tymi kremami

Wczoraj przyszła do mnie paczka z kosmetykami od Skin79, więc niebawem recenzje tych kremów, ale zanim się one pojawią chciałabym napisać o różnicach między dostępnymi na rynku kremami BB, CC czy też DD, bo łatwo się w tym pogubić.



Zacznijmy od najbardziej znanych, czyli kremów BB. Tu pojawia się pierwszy zasadniczy podział na te europejskie/amerykańskie i azjatyckie. Czym się różnią? Po pierwsze wbrew pozorom nazwą. Te "nieazjatyckie" to "beauty balm", a azjatyckie to "blemish balm", czyli kremy korygujące. Kremy nieazjatyckie to bardzo często znacznie lżejsze wersje podkładów, ale bez jakichś silnych właściwości pielęgnujących. Ja osobiście nigdy nie stosuję ich solo, tzn. bez kremu nawilżającego, bo nawet dla mojej tłustej skóry to jest trochę za mało. Wersje azjatyckie to zdecydowanie więcej pielęgnacji, składników aktywnych i mocniejsze filtry. Ostatnie kilka dni robiłam testy tych kremów i widzę, że wieczorem po zmyciu skóra jest naprawdę ładnie rozjaśniona.

Kremy CC, czyli "color control cream" albo "color correctin cream" również są azjatyckie i 'nieazjatyckie". Różnice między nimi są podobne jak w przypadku kremów BB, z tym że kremy CC są zdecydowanie bardziej nastawione na skorygowanie koloru cery. Są wersje regulujące zaczerwienienia, rozświetlające. Niestety nie mogę podać porównania tych kremów dla Europy i Azji, bo miałam okazję stosować tylko te europejskie i prawdę mówiąc nie zachwyciły mnie za bardzo, bo chociażby krycie miały znacznie słabsze od wielu kremów BB. Zamierzam w najbliższym czasie zaopatrzyć się w jakiś azjatycki CC i wtedy zobaczymy, bo to co widziałam na zdjęciach jest po prostu genialne.

No i na koniec kremy DD, czyli "dynamic do-all". Te kremy są przeznaczone dla cery z widocznymi oznakami starzenia, utratą jędrności, czyli grupą docelową są kobiety dojrzałe. Krem jest z założenia kryjący, pielęgnujący, działający przeciwzmarszczkowo. Ja na razie widziałam kremy DD do ciała, do twarzy jeszcze nic mi nie wpadło w oko.

Z tego co ostatnio czytałam, to mają powstać kremy EE. Jestem ciekawa czy dożyję czasów kremów ZZ...

Na fali popularności tego typu kremów powstaje coraz więcej produktów mających BB czy CC w nazwie. Są takie lakiery do paznokci czy balsamy do ciała, ale o tym kiedy indziej.

A tak generalnie to pamiętacie o rozdaniu? Link po prawej stronie na górze.

14 komentarzy:

  1. Miałam jeden tylko krem BB z maybelline. Skóra miała być rozświetlona, nawilżona itd.... W efekcie moja sucha skóra świeciła się jak latarnia :/ No i w sumie, to na inny nie miałam już ochoty ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cena azjatyckich kremów bb jest kosmiczna. Taniej wychodzi bobry kremy+dobry podkład.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie wiedziałam, że się tak różni azjatyczki BB od nieazjatyckiego.. To już wiem czemu z jednym się tak lubię a z drugim ani trochę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam okazję potestować próbki kremów BB SKIN79 i muszę przyznać, że wiele podkładów dostepnych w poslkich drogeriach nie ma tak silnego krycia ja te kremy BB. Że już o właściwościach pielegnacyjnych czy optycznym wygładzeniu skóry nie wspomnę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też się kiedyś zastanawiałam czy doczekam się kiedys kremów ZZ :D
    Z CC miałam, a nawet jeszcze mam jakąś Sorayę i jest całkiem fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znałam różnicę między Bb z Azji i Europy. Wygląda na to, że u nas są zwykłe podróby ;) Ciekawią mnie te prawdziwe, azjatyckie wersje!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja używam jedynie kremu CC z Oriflame, który bardzo dobrze koryguje i nawilża cerę.:)
    I to tyle w temacie kremów, ale opuszczając Twojego bloga, mam już świadomość, że oprócz tego, że jest ich tyle, to jeszcze różne jest pochodzenie i skład.;)

    Pozdrawiam!
    www.cosnatics.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. To ja juz chyba na DD sie łapie:(

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam azjatyckie BB, zwłaszcza w lecie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ZZ doczekamy :D. Azjatyckich nie miałam okazji poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja czekam na krem BBB serio smiesza mnie te nazyw:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa jestem takim razie azjatyckich kremów CC, bo te nasze nie robią w zasadzie nic. :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze kusił mnie zakup chociaż jednego z nich ale jakoś nie mogłam sie przekonać...a te azjatyckie BB to gdzie można kupić? Bo pierwszy raz o nich słyszę ;)
    Btw. ZZ jak wyjdzie to ja zwatpie :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger