Jesień w zaczarowanym lesie, czyli Sleek Enchanted Forest oraz rozdanie

Mam nadzieję, że pamiętacie o trwającym rozdaniu? Zostało już tylko kilka dni, więc warto wziąć udział.

Dzisiaj kolejny Sleek, który do mnie trafił. Tym razem padło na najnowszą paletkę "Enchanted Forest", czyli zaczarowany las. Przy okazji zdradzę, że udało mi się zebrać praktycznie wszystkie palety Sleeka, w tym takie których już nie produkują, więc niebawem zapraszam na recenzje w najbliższym czasie.

Tak paletka prezentuje się w całej okazałości:



A tak wyglądają swatche:


Górny rząd:
-Glass Slipper- biało-beżowy mat, raczej kiepsko napigmentowany, ale jako baza się sprawdzi.
-Beatrice-piękna matowa marsala, czyli najmodniejszy kolor w tym sezonie. Mój faworyt.
-Perla-perłowy, dobrze napigmentowany błękit z lekką domieszką stali.
-Fairy Godmother-perłowe, różowe złoto, dobrze napigmentowane. Bardzo ładnie wygląda przy niebieskich oczach
-Grand Duke-kobaltowy perłowy cień o dobrej pigmentacji. Na zdjęciach bardziej wygląda na fiolet.
-Drizella-perłowy brąz z domieszką zieleni. Bardzo dobra pigmentacja

Dolny rząd:
-Pumpkin-piękne, perłowe złoto, bardzo dobrze napigmentowane.
-Prine Charming-bardzo ciemny, matowy turkus o dobrej pigmentacji.
-Happily Ever After-perłowy, dobrze napigmentowany srebrny cień.
-Anastasia-cudowna, matowa śliwka.
-Daphne-perłowa butelkowa zieleń, dobrze napigmentowana.
-Lady Tremaine-bardzo ciemny, satynowy fiolet z domieszką brązu i dobrej pigmentacji.

Co by tu dużo komentować? Paletka przepiękna z dużą ilością kombinacji. Jak to zwykle w przypadku Sleeka perłowe cienie są wspaniale kremowe, a te matowe trochę bardziej suche. W ogóle mi to nie przeszkadza, bo już nauczyłam się ze Sleekiem pracować. Kolorystyka w mojej opinii skierowane bardziej ku zimnym typom urody, ale kilka kolorów powinno podpasować też ciepłym wariantom. Jedyne do czego się doczepię to nazwa, bo jakoś mi się z tą kolorystyką nie kojarzy. Wydaje mi się, że bardziej pasowałoby "Fairy Tale" albo samo "Enchanted".

A jak Wam podoba się najnowszy Sleek?Ja przyznam się bez bicia, że czekam na to co Sleek wymyśli na Święta, bo założyłam sobie, że jeśli chodzi o makijaż to do końca roku tylko palety Sleeka i matowe pomadki od Bourjois. Na wszystko inne mam bana.

9 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba, ale niedawno kupiłam Del Mar II i sobie ją odpuszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ciekawe kolory :)
    http://body-hair-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne kolory, ale mam z 8 paletek Sleek'a i używam ich sporadycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie? Szacunek. Ja mam 4 a ta kusi mnie już od jakiegoś czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładne kolory :) Widzę,że są też dobrze napigmentowane.Jednak marka mówi sama za siebie :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojejku *.* Tak jak na ogół nie kupuje palet, bo zwykle używam potem tylko kilku kolorów, tak w tej - brałabym wszystkie! Są cudowne, doskonałe do mojej delikatnej urody!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger