Listopadowi ulubieńcy, czyli czekoladowo mi

Grudzień już się zaczął, więc przydałoby się jakieś kosmetyczne podsumowanie listopada, który był dla mnie bardzo czekoladowy, no i oczywiście azjatycki.

Pielęgnacja:
1.Produkty ze Skin79-łagodna pianka oczyszczająca oraz pianka z aktywnym tlenem bardzo przypadły mi do gustu i chętnie z nich korzystam. Na stronie Skin79 widziałam, że pojawiła się też pianka ze ślimakiem, więc kolejny produkt do przestestowania.
2.Crystal Peeling Gel również od Skin79. Wszystkie produkty będą miały swoje recenzje jak tylko uda mi się usiąść i trochę popisać.
3.Płyn micelarny Cera Naczynkowa 3w1 Lirene. Całkiem niezły produkt, ale jeszcze nie ideał. niemniej jednak ładnie redukuje zaczerwienienia.
4.Bielenda, Skin Clinic Profesional, Super Power Mezo Serum, Aktywne serum korygujące Anti-Age do cery mieszanej i tłustej, z niedoskonałościami oraz maska na noc z tej serii. Są to kosmetyki, do których zawsze będę wracać, bo robią wspaniałe rzeczy z moją skórą.
5.Cynamonowa pomadka z peelingiem od Sylveco. Już wiem czemu jest takim hitem.


Makijaż:
1.Zdjęcie powyżej oraz tytuł posta wyraźnie sugerują co królowało w moim makijażu w listopadzie, a były to dwie czekoladki od Makeup Revolution, czy Heart by Chocolate oraz Death by Chocolate. Bardzo lubię te palety za ich uniwersalność i łatwość używania. Teraz czekam z niecierpliwością na najnowsze czekolady od MUR, bo juz widzę po swatchach, że będą moje!
2.Bell baza pod cienie. Poleciła mi ją koleżanka z pracy i już wiem, że na pewno kupię kolejne opakowania.Recenzję mam już prawie napisaną.
3.Matowe kredki od Golden Rose. Wspaniałe, cudowne, genialne. Muszę w końcu zrobić post ze zdjęciami, bo dzisiaj wpadły do mnie 4 kolejne cuda.
4.Lioele KREM BB LIOELE DOLLISH VEIL VITA BB SPF25 PA++ KOLOR NATURAL GREEN. Kolejny azjatycki BB, który uważam za wspaniały i który na pewno nie raz u mnie zagości. Recenzja na dniach.

Włosy:
1.Vichy Dercos do łupieżu tłustego to mój pewniak w przypadku pojawienia się objawów ŁZS.
2.Bania Agafii Maska staroałtajska. Kolejny rosyjski produkt, który moje włosy pokochały.
3.Bania Agafii Cedrowe mydło do włosów i ciała. Hit blogerski, z którym ja również postanowiłam się zapoznać i jak na razie jest to dość przyjemna znajomość.

W tym miesiącu sporo zmian i sporo nowych ulubieńców. Szczęśliwie mimo takiej ilości kosmetyków powoli je kończę i nawet Szanowny Małżonek zauważył, że jakoś tak mniej tych rzeczy na półkach. W grudniu mam juz plany zakupowe, ale o tym na razie cisza.

9 komentarzy:

  1. oo, tez chcialabym ta paletkę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ah te Skin 79... Tyle czytam o tych produktach. Same ochy i achy. Też będę musiała kiedyś zrobić u nich porządne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób, ja również stałam się fanką skinów, bardzo polubiłam się z maseczką z jabłkiem i miętą, wspomniany w poście peeling też jest u mnie ulubieńcem, a pianka czeka w kolejce, tak jak maska różana z kwasami :) No i oczywiscie krem bb - cudo :)

      Usuń
  3. Bardzo mnie interesuje ta czekoladowa paletka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja zdecydowanie kocham te czekolady ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mydło cedrowe to moj absolutny hit!

    OdpowiedzUsuń
  6. miejmy nadzieję że czekolady pojawią się szybko w pl, bo widzę mają dużo fanek. Ja miałam dwie - które wspomniałaś - ale te poprzednie mi nie podeszły i oddałam Mamie, te nowe natomiast są jak najbardziej ok :) Peeling skina uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta czekoladowa paletka to marzenie, może Święty Mikołaj mi ją przyniesie, kto wie :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger