Wielki plan 2016, czyli zakupy, oszczędności oraz rozdanie

Rozdaję czekoladę, więc zapraszam ROZDANIE. Tak sobie pomyślałam, że jeśli dobijemy do 100 osób w rozdaniu to zwycięzców będzie dwóch, a jeśli liczba obserwatorów przekroczy magiczną liczbę 500 to aż trzy osoby dostaną nagrody :-), więc serdecznie zapraszam!

Nowy rok, nowe plany, postanowienia itd. Ja często sobie powtarzam, że powinnam zacząć kupować mniej kosmetyków, już totalnie abstrahując od tego, że nowy rok czy nowy tydzień, miesiąc. Co mnie ostatecznie przekonało do tego, że jednak powinnam zrobić stop zwłaszcza jeśli chodzi o kolorówkę? Po pierwsze zapadła mi całkiem solidna szuflada i Małżonek na mnie dość krzywo patrzy. Co za tym idzie musiałam przenieść część moich zasobów w inne miejsce. Ładnie popakowałam je w pudełka i wstawiłam na półkę. I wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że ostatnio czegoś tam szukałam i otworzyłam te pudełka z zapasami. Dobrze, że byłam sama w domu, bo przeżyłam lekkie załamanie. Przecież ja mam więcej niektórych produktów niż zawodowa makijażystka! Tak więc stwierdziłam, że trzeba stworzyć plan co i jak, żeby nie zbankrutować, ale też nie wyrzucać. Oto on:

1.Chcę sobie kupić jedną uniwersalną paletę do makijażu ust, oczu i twarzy. Myślałam o TheBalm In theBalm of Your Hand, bo jest chyba najbardziej uniwersalna. Potrzebuję czegoś, co bym mogła spokojnie włożyć do torebki i zabrać do pracy czy na wyjście. Chyba, że ktoś poleci mi coś lepszego? Sugestie mile widziane.

2.Nie kupuję żadnych nowych cieni, szminek, podkładów, róży, kredek oraz pudrów, bo mam ich aż nadto. Wyjątek robię dla jakiś fajnych limitowanek np. Essence jeśli coś mi naprawdę wpadnie w oko oraz oczywiście palet Sleek, bo to już kolekcjonuję i nie dam rady inaczej :-).A tak na marginesie to nowa paleta o wdzięcznej nazwie Supernova już do mnie jedzie, a wygląda ona tak:

3.Jeśli chodzi o pielęgnację to muszę wykończyć posiadane przeze mnie zasoby, bo zwłaszcza kremów do twarzy i pod oczy zrobiło mi się całkiem sporo. To samo z maseczkami. Wyjątek mogę zrobić dla kosmetyków azjatyckich, bo moja twarz się z nimi bardzo polubiła i z chęcią je testuję.

4. Zrezygnowałam z ShinyBox i BeGlossy, bo niestety w większości przestały spełniać moje wymagania. Pewnie od czasu do czasu kupię któreś z nich, ale już po poznaniu zawartości.

5. Na koniec postanowienie większej dbałości o ciało, bo 30+ na karku, ciąża, dość średnia dieta oraz brak snu i widzę, że już nie jest tak ładnie jak było kiedyś. Spróbuję też z ćwiczeniami, ale deklarować się nie chcę, bo jak ostatnio sobie zaplanowałam ćwiczenia to się poważnie rozchorowałam i nic z tego nie wyszło.

To by było na tyle. Poza paletą theBalm nie mam żadnych konkretnych planów zakupowych, raczej jeśli już to na bieżąco będę starała się uzupełniać swoje zasoby.

A Wy jakie macie postanowienia i plany zakupowe na 2016?

19 komentarzy:

  1. u mnie sleek się nie sprawdził, wolę zoeva

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam jeszcze o tej nowej paletce Sleeka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie robię planów, bo zwykle i tak nic z nich nie wychodzi, ale ta paletka In theBalm of Your Hand bardzo mi się podoba, podobnie meteoryty Guerlain, krem pod oczy All About Eyes z Clinique, zestaw do manicure hybrydowego Semilac. W najbliższym czasie chciałabym się poznać z Viankiem. Problem jest taki, że mam również mega zapasy, więc staram się (szczególnie jeśli chodzi o pielęgnację) zużywać je w pierwszej kolejności.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam w planach przede wszystkim nie inwestować pieniędzy w buble :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta paletka z the balm jest moim marzeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie subskrypcja shiny konczy sie z tym miesiacem, ale nie bede wracać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po pierwsze powodzenia w postanowieniach. :)

    Odradzać thebalm nie zamierzam ale pomyśl czy rzeczywiście jej potrzebujesz, jeśli masz sporo sleeków czy innych palet czy nie lepiej raz na dwa tygodnie nie zmieniać paletki i pakować ze dwie szminki do pracy i mieć spokój - w ten sposób masz szansę spróbować to co już masz, nie pomnażać zapasów.
    Reszta postanowień jest bardzo sensownych. Co do ćwiczeń, może spróbuj basen? Albo poszukaj zajęć typowo dla ciężarnych - chodziłam na takie w pierwszej ciąży i było bardzo przyjemnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja lista powiększa się codziennie, ale ilość kosmetyków w moim domu jest bardziej niż zatrważająca. Muszę rezygnować z współprac, bo po prostu nie dałabym rady testować tego wszystkiego. Naprawdę staram się ograniczać. Ale czasem jest tak ciężko. Moja obsesja to zdecydowanie kolorówka, choć kiedyś było inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sleek wygląda fajnie, nie spotkałam się z nią jeszcze :). Choć pewnie i tak nie trafi do mnie, jakoś bardziej lubię paletki Zoevy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Powodzenia w realizacji :) Ja również mam kilka kosmetycznych i nie tylko planów do zrealizowania w tym roku, chociaż postanowiłam, że nie chce za dużo planować tylko od razu brać się za realizację :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Tą paletkę theBalm mam, pisałam już jej recenzję i polecam z całego serca :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie podobnie z tymi zapełnionymi szufladami, ale zmobilizowałam się do zużywania kosmetyków i jakoś to powoli opróżniam... i też staram się opierać pudełkom typu beglossy itd. choć czasem ulegam... niedługo wyjdzie Joybox i chyba znowu kupię, o ile zawartość będzie ciekawa; przynajmniej nie kupuję kota w worku. A paletka wygląda super; The Balm mają bardzo dobre składy kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety chyba nie polecę niczego, nie korzystam z takowych. Dobre postanowienia, co do swoich mam tylko jedno - trochę lepiej dysponować gotówką. Pobrałam Monefy i na razie konsekwentnie korzystam, oby jakoś to szło :)
    KLIK

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj tak, ja też powinnam sobie zrobić taki plan. Ostatnio staram się nie kupować kosmetyków ale jak widzę jakieś promocje to oczywiście zawsze coś kupię :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Paletka z THe Balmmi się podoba :) ja uważam, że shinybo x jest coraz gorszy, warto kupowac te pudełka jak już się zobaczy co w nich jest :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Powodzenia w utrzymaniu postanowień... the balm tez mi się podoba.
    Kochan sa pary do akcji, wpadaj koniecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jestem za tym, aby kupować mnie kosmetyków, ale za to bardzo dobrych. Tylko, co zrobić jeśli one tak kuszą :) Sama mam kilka podobnych odcieni szminek lub lakierów do paznokci i wszyscy się pytają, po co mi to, ale dla mnie każda z tych rzeczy minimalnie się różni i muszę po prostu mieć wszystkie :) Też zamierzam kupić sobie uniwersalną i porządną paletę cieni (nie mam żadnej dużej palety, tylko kilka takich po cztery cienie i w sumie wszystkie są takie sobie, więc chyba warto zainwestować w coś sensowniejszego).

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger