Azjatycki piątek- SKIN79 Pianka oczyszczająca z aktywnym tlenem

Moda i fascynacja azjatyckimi kosmetykami juz jakiś czas temu opanowała blogosferę, w tym dotarła również do mnie. Zaczęłam z dużym rozmachem kupując pudełko "Love your Skin" pełne kosmetyków SKIN79 wśród których była wymieniona wcześniej pianka.

Zanim przejdę do recenzji produku chciałabym nadać małe ogłoszenie parafialne, a mianowicie ten post rozpoczyna serię "Azjatyckich piątków". Co tydzień w piątek będę starała przedstawić się jeden z używanych przeze mnie azjatyckich kosmetyków. Mam nadzieję, że dam radę i będę Wam umilała czas swoimi opisami.

Przechodząc do meritum, czyli do pianki oczyszczającej. Oto co możemy wyczytać na polskiej stronie sklepu SKIN79:

Oczyszczająca pianka do twarzy z mikrocząsteczkami tlenu,które rozjaśniają skórę.
Dostosowana do zmywania kremów BB.
Pozwala na głębokie oczyszczenie skóry usuwając wszystkie martwe komórki naskórka i pozostałości makijażu.
Jest deklikatna i przyjemna w użyciu.
Mimo gruntownego oczyszczania skóry nie podrażnia jej.
Pianka zawiera opatentowany kompleks OBFN którego zastosowanie sprzyja rozjaśnieniu cery, a skóra staje się odporna na czynniki środowiskowe.
Ekstrakt z nasion Chia i owsa dostarczają wilgoci i utrzymują ją.



Zacznę od małej wady, a mianowicie nie napisaniu na instrukcji, że należy używać na suchą skórę. Przeczytałam to na jednym z blogów i dzięki temu wiedziałam jak się z tym cudem obejść. Sam produkt po aplikacji nie jest od razu pianką, a raczej bardzo gęstym żelem, który dopiero w kontakcie ze skórą zmienia formę na piankową. Ja robię tak: rozprowadzam kosmetyk na twarzy i przez tą jedną-dwie minuty szykuję sobie dalsze produkty do pielęgnacji.Pianki używam tylko wieczorem i efekty bardzo mi się podobają. Skóra jest dokładnie oczyszczona, rozjaśniona i rzeczywiście mam wrażenie nawilżenia. Jedyne co może odrobinę przeszkadzać to dość alkoholowy zapach produktu.

Podsumowując, to jeden z lepszych kosmetyków do oczyszczania twarzy jakich miałam okazję używać. Wiem, że SKIN79 będzie miał również wersję dla skóry z niedoskonałościami, czyli takiej jak moja. Jestem już w posiadaniu próbek i jeśli się sprawdzą to mam nadzieję skorzystać z pełnowymiarowego produktu.

EDIT. Pianka również rewelacyjnie sprawdza się przy domywaniu Beauty Blendera. Lepiej nawet niż oryginalne mydełko Solid!

A zupełnie przy okazji przypominam o czekoladowym rozdaniu na blogu!

14 komentarzy:

  1. Oj tak. Mam i potwierdzam Twój zachwyt - nic tak dobrze nie domywa makijażu jak ta pianka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam nic z tej firmy, ale kremy BB mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam próbkę i jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że nie napisali o nakładaniu na suchą twarz. Też bym się sama nie domyśliła ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie już zdenkowany ;p czekam teraz na tę nową wersję :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam nic ze Skin79, ale pianka zapowiada się obiecująco ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nic nie wiem o azjatyckich kosmetykach - nie miałam ich!

    Ale coraz bardziej mnie ciekawią. Tyle, że się boję, że jak to wdepnę, to będzie jak z "minerałkami" - przepadnę! :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałam jeszcze azjatyckich kosmetyków, ale wiem, że kiedyś to się zmieni. Najbardziej ciekawią mnie azjatyckie kremy BB, bo są bardzo zachwalane. Szkoda, że tak ciężko z dostępnością i wszystko trzeba sprowadzać zza granicy (co równa się z wyższymi kosztami).

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o tej piance. Obecnie używam pianki Etude House Baking Powder (też do zmywania kremów BB), ale nie do końca jestem zadowolona z jej działania. Muszę kupić tą ze Skin79, może będzie lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze jej nie miałam ;) Ale mam milion innych azjatyckich pianek póki co :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z azjatyckich kosmetyków do tej pory miałam przyjemność jedynie kolorówki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam próbkę i czeka na swoją kolej, bo obecnie zużywam żel z perłami, nad którym wzdycham z zachwytu i usiłuję z tej maleńkiej próbki wycisnąć go jak najwięcej :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam już drugie opakowanie. Jestem nią zachwycona

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam już drugie opakowanie. Jestem nią zachwycona

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger