Jak zmieniła się moja pielęgnacja, czyli tłusta skóra okiełznana oraz rozdanie

Pamiętacie o Azjatyckim Rozdaniu? Znajdziecie tam kilka ciekawych kosmetyków dla różnego typu skóry. Zachęcam do brania udziału, bo zadanie konkursowe jest banalnie proste.

Moja walka z tłustą skórą, zaskórnikami, błyszczeniem i okazjonalnymi pryszczami trwa od czasów nastoletnich, czyli ponad połowę mojego życia. Oczywiście moja pielęgnacja znacząco się zmieniała, bo i lepszy dostęp do informacji, a przede wszystkim większa świadomość. Jeśli chcecie wiedzieć jak sobie radzę z tłustą skórą to zapraszam do czytania.

Na zdjęciu poniżej moja cera tylko z nałożonym kremem BB, bez pudru, korektora itd. i bez żadnych poprawek w Photoshopie :-).


Po pierwsze inne kosmetyki oczyszczające stosuję rano, a inne wieczorem. Rano jest to z reguły jakiś lekki żel typu Sylveco, natomiast wieczór to zawsze micel do oczu, a na twarz olejek oraz żel peeligujący. Dopiero po takim czyszczeniu mam pewność, że skóra pozbyła się zanieczyszczeń.

Po drugie rano i wieczorem stosuję dwa różne toniki do zakwaszenia skóry. Na rano ostatnio zakochałam się w witaminowym toniku Bourjois, a na wieczór niezmiennie migdałowy Norel. Kiedyś Norel stosowałam dwa razy dziennie, ale to tylko przesuszyło mi skórę.

Trzeci etap to serum (krem wodny). Obecnie jest zakochana w tym z witaminą C od It's Skin, ale miałam też okazję stosować serum Bielendy i też mi bardzo podpasowało. Jeśli nie akurat nie stosuję serum to pod krem nakładam emulsję, czyli produkt, który niedawno odkryłam i jestem zachwycona jego nawilżającym działaniem.

Stosowanie osobnego kremu na dzień i na noc jest uzależnione od stanu mojej skóry. Jeśli jest w porządku to najczęściej stosuję ten sam krem, czyli ślimakowy Mizon. Jeśli czuję, że skóra potrzebuje dodatkowego wsparcia to stawiam na Triacneal od Avene.

Maskowanie to też bardzo ważny element w pielęgnacji tłustej cery. Ja minimum 2-3 razy w tygodniu używam maski oczyszczającej, jak na przykład z białkiem jajka od Skin Food. Dodatkowo dość często stosuję tzw. sleeping packi, czyli maski na noc. Działanie super i ogromny komfort stosowania.

Na koniec chyba jedna z najważniejszych zmian, czyli odejście od tradycyjnych mocno kryjąco-matujących podkładów na rzecz azjatyckich kremów BB i CC. Tą zmianą zaraziłam też sporo koleżanek, które z chęcią patrzą na SKIN79 czy Lioele, zostawiając mocne podkłady na jakieś mega długie imprezy.

Oczywiście ogromne znaczenie ma dieta, aktywność fizyczna (dobrze wpływa na ukrwienie skóry) i wiele innych czynników. Mnie zmiany, które wprowadziłam bardzo pomogły i coraz częściej nakładam tylko krem BB i jest ok.

Mały EDIT. Tak prezentuje się buzia bez kremu BB. Jakieś takie groźne.


16 komentarzy:

  1. Ja stawiam na odpowiednią dietę i aktywność fizyczną. :-) Maluje się tylko okazyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pielęgnacja jest bardzo ważna. Mi znowu troszkę pogorszył się stan skóry i muszę walczyć. Twarz masz bardzo ładną. Aż dziwne, że to tylko krem BB :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam żadnego z używanych przez Ciebie kosmetyków :) Ciężko ocenić buźkę, skoro jest na niej krem BB, ale prezentuje się w tej postaci bardzo świeżo ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Idealnie wstrzelony post w moje potrzeby :) Jestem w trakcie poszukiwania kremu na dzień.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ moja droga... Toz Ty masz buźkę dziewczynki. Skóra idealna:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetną masz cerę, ja też walczę z przetłuszczeniem! Mam tego ślimaka Mizon, ale póki co użyłam go dwa razy. Właściwie całkiem podobną mamy pielęgnację :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja stawiam na brak stresu i odpowiednie leczenie :)

    http://wmymswieciewitam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. ja czasami po całym dniu w pracy ( pracuje w kuchni) mam strasznie tłustą twarz...te wszystkie opary :P

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejśc w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Może i groźnie, ale bardzo ładnie. Naprawdę. Być może sporo Cię to kosztuje, ale są efekty.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba napiszę podobny post, bo ja przechodziłam jeszcze przez kurację dermatologiczną. I rzeczywiście, odkąd odłożyłam podkłady, a zaczęłam używać kremów BB i przerzuciłam się na azjatycką pielęgnację - jest zdecydowanie lepiej. Gratulacje, oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie również przewaga azjatyckich kosmetyków i zauważalna poprawa nawilżenia

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja chcę w najbliższym czasie skusić się na serum od Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W kwestii cery- dieta wygrywa. Zdrowe odzywianie nie decyduje tylko o tym, czy jesteśmy szczupli czy nie, ale także o wyglądzie naszej cery :)

    http://malowane-roza.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Trochę stosujesz tych kosmetyków. Ja od jakiegoś czasu stosuję krem do twarzy. Długo nie mogłam się przekonać do stosowania ich. No i zgadzam się dieta jest również bardzo ważna..

    OdpowiedzUsuń
  15. Wieloetapowa pielęgnacja to coś za co azjatki powinny niewątpliwie dostać Nobla :P Twoja skóra jest w świetnym stanie! :))

    Udział w rozdaniu wezmę (mam nawet dodane do zakładki) ale jak będę miała trochę więcej czasu żeby wykombinować w miarę dobrą odpowiedź :))

    Zapraszam Na Mojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  16. WOW!!!
    Dziewczynko a ile masz lat? 15 czy może 16? :D:D
    Aniu wyglądasz jak koleżanki mojego 17-letniego syna.
    Przerzuciłabym się na kosmetyki azjatyckie ale mnie nie stać a wogóle to i tak bym nie osiągnęła takiego wyglądu:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger