Azjatycki Piątek- It's Skin Relaksujący Krem z Aloesem

Jak pisałam wczoraj dziś kolejna odsłona Azjatyckiego Piątku. Bohaterem będzię Relaksujący Krem z Aloesem od It's Skin. Jeśli szukacie fajnego kremu dla tłustej skóry to zapraszam do czytania.

Krem zakupiłam na beautikon.com. Wahałam się między aloesem a wersją normalizującą i finalnie z serii normalizującej wzięłam serum, natomiast z aloesowy krem i emulsję. W pierwszej kolejności zabrałam się za krem.



Co możemy o nim wyczytać na stronie beautikon.com/:

Relaksująco-łagodzący krem do twarzy. Zawiera ekstrakt z aloesu, arbuza i ogórka. Działa kojąco i odprężająco oraz wycisza podrażnienia, stany zapalne i nadreaktywność skóry. Doskonale nawilża i odżywia skórę zapewniając jej elastyczność i jędrność. Skóra jest odprężona, ukojona i aksamitna w dotyku, odzyskuje naturalny blask i witalność.Lekka formuła szybko się wchłania nie powodując uczucia obciążenia.

Skład:
Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Dimethicone, Glycerin, Alcohol, Butylene Glycol, Peg-11 Methyl Ether Dimethicone, Silica, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Watermelon Fruit Extract, Cucumis Sativus Fruit Extract, Caprylyl Glycol, Carbomer, Triethanolamine, Passiflora Incarnata Fruit Extract, Persea Gratissima Fruit Extract, Ethylhexylglycerin, Parfum, Trehalose, Benzophenone-4, Disodium EDTA, CI 19140, CI 42090

Sporo naturalnych ekstraktów, ale sporo tez potencjalnie nieprzyjemnych dla skóry składników, jak alkohol dość wysoko w składzie. Mimo wszystko stwierdziłam, że spróbuję, najwyżej nie będę stosowała codziennie.



Krem ma bardzo przyjemną, lekko wodną konsystencję. Po nałożeniu mam wrażenie ochlapania twarzy zimną wodą. Roszprowadza się lekko i dość szybko wchłania do matu. Skóra po nim jest nawilżona, a przy tym sucha w dotyku. Bardzo dobrze trzyma się na nim makijaż, a noc można położyć trochę grubszą warstwę. Trochę obawiałam się, że alkohol bedzie mi suszył skórę, ale nic takiego nie ma miejsca. Co prawda krem stosuję na zmianę z mocnymi nawilżaczami, ale jak chcę mocniejszego matu to sięgam właśnie po ten kosmetyk.

Ogólnie bardzo dobry produkt, kóry idealnie sprawdzi się latem. Ja potestuję kosmetyki z serii kolagenowych i z kwasem hailuronowym i zobaczmy jak będzie.

10 komentarzy:

  1. Nie znam tego kremu, ale o aloesie tyle dobrego słyszę i ciągle czaję się na jakiś aloesowy żel.

    OdpowiedzUsuń
  2. Po składzie chyba się nie zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
  3. a więc mówisz że mnie zrelaksuje? Koncept genialny, opis też super. Ja mam jednak problem z tymi kremami typu "lekki" bo mam wrażenie, że to dla mnie za mało nawilżenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę, nie mam tłustej cery, ale ten ogórek, aloes i arbuz strasznie mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie po konsystencji już widzę, że bym go polubiła ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Alkohol musi być zawsze w składzie, jeśli mamy roślinne ekstrakty ponoć :) Mam wersję plant water balancing cream i uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam ale wygląda na ciekawy kosmetyk. Ja mam suchą skórę ale nadal ze skłonnością do zaskórników ehh:(

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger