Czerwcowy Chillbox, czyli mam dylemat...

Bardzo lubię pudełka z różnymi niespodziankami. Chillbox był pierwszym pudełkiem, o którym wiedziałam, że nie zawiera tylko kosmetyków, ale też jakieś ciekawe akcesoria oraz coś pysznego do jedzenia i ciekawego do czytania. Po czerwcowej edycji mija mi okres subskrypcji i myślałam, żeby może zrezygnować, bo mam wszystkiego dużo, ale...

Ale wylądowało u mnie to:


1.Płyn micelarny od Resibo-miałam nadzieję na olejek, ale z płynu też się cieszę. Przy tym Resibo ma przepiękne opakowania.
2.Scrub do ciała o zapachu mango od Organic Shop. Peelingi uwielbiam, a z Organic Shop miałam już jeden i bardzo mi pasował, więc kolejny trafiony produkt.
3.Truskawkowy balsam do ust od Fitokosmetiks. Ostatnio coraz częściej pamiętam o balsamach do ust, dzięki czemu moje matowe szminki lepiej się prezentują. Truskawkowy zapach jest bardzo przyjemny.
4.Książka "Córki marionetek" Marii Ernestam. Tym razem coś bardziej mrocznego, więc może być ciekawie.
5.Oczyszczająca maska do twarzy od Natura Estonica. Maski wielbię, a te oczyszczające moja skóra wielbi w szczególności, więc po raz kolejny jestem na tak.
6.Oranżada od Alternatywy. Ostatnio marudziłam Mężowi, że napiłabym się oranżady :-). No i mam!
7.Lampion i tealighty o zapachu mango. Super sprawa, tylko różowy kolor tak nieszczególnie mi pasuje do wystroju. Najwyżej sobie przemaluję na pomarańczowo albo czerwono.

Bardzo, ale to bardzo mi się ta edycja podoba.Pewnie się nie powstrzymam przed zakupieniem edycji lipcowej, bo po podpowiedziach na Facebooku już wiem, że będzie świetna. Przy tym w lipcu mam urodziny i imieniny, więc taki mały prezent będzie w sam raz :-).

15 komentarzy:

  1. Super jest to pudełko :) Baaaaardzo mi się podoba :))

    OdpowiedzUsuń
  2. też je dzisiaj rozpakowałam i się zakochałam. ten róż na lampionie średnio też mi pasuje, ale przecież zawsze można go przemalować, w moim przypadku na fiolet. ;)
    pozdrawiam serdecznie.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro masz w lipcu imieninki i urodzinki, to jak najbardziej taki prezent będzie fajny. :) Podoba mi się ta edycja, ale już kupiłam Pretty Boxa i Joyboxa, więc odpuściłam Chilla. Zresztą miałam robić wolne od kupowania boxów:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja właśnie też kończę subskrypcję po czerwcowej edycji xD Ale na lipcową chyba się skuszę, kurcze, a miałam nie kupować!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie niestety Chillbox obecnie jest za drogi, ale widzę, że trzymają poziom :) I super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja jakoś te pudełeczka nie kupuję

    OdpowiedzUsuń
  7. Kilka ostatnich Chill'ów jakoś do mnie nie przemawiały, ten jest pierwszy (oprócz świeczek) przy którym pomyślałam, że żałuję że go nie kupiłam.
    Nie dziwię się, że masz dylemat.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyjemne pudełeczko, ale ja na razie mam jeszcze pakiet beGLOSSY i ogromne zapasy po spotkaniu blogerskim, więc nic nie kupuję...

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajne... szkoda że brakło funduszy na nie bo udane ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajne pudełko i rozumiem dylemat.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawartość naprawdę niczego sobie :D Książka trafia w mój gust, kosmetyki super, a oranżada zawsze spoko :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Tym razem pudełeczko nie dla mnie :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O mamo a miała rozkminę czy go nie kupić ze względu na resibo ale widzę że dali raptem micela a napalałam się na olej i widzę że dobrze zrobiłam że nie wzięłam ^^ bo bym się wkurzała kolejnym micelem

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger