Azjatycki Piątek- Mizon Skin Power Original First Essence

Każdy kto miał okazję czytać książkę "Sekrety urody Koreanek" Charlotte Cho wie, że jednym z podstawowych kosmetyków do pielęgnacji jest esencja, czyli wszystko co najlepsze wyciągnięte z wybranych składników. Na polskim rynku nie było zbyt wielu dostępnych produktów tego typu, ale jak już jeden z nielicznych udało mi się znaleźć to od razu trafił do mojego koszyka,a mowa o Skin Power Original First Essence.

Mizon First Essence

Co możemy wyczytać o Mizon First Essence na stronie JUUi.PL, gdzie zakupiłam swój egzemplarz produktu:

Odżywcza esencja ze sfermentowanych drożdży (94.5% Galactomyces Ferment Filtrate). Wspaniałe właściwości sfermentowanych drożdży odkryto podczas produkcji… sake! Od tego czasu Korea zwariowała na ich punkcie! Nic dziwnego, ponieważ zawierają mnóstwo składników aktywnych, m.in. minerały, witaminy oraz aminokwasy, które rozjaśniają i rozświetlają cerę oraz działają przeciwzmarszczkowo. Kwasy glutaminowy oraz hialuronowy pozostawiają skórę silnie nawilżoną i odżywioną! Esencja ma wodnistą konsystencję – zbliżoną do tonerów – i posiada bardzo delikatny zapach.
Mizon First Essence

Mizon First Essence znajduje się w dużej (210 ml) plastikowej butelce. Plastik jak widać na ostatnim zdjęciu jest mleczny i dzięki temu w mojej ocenie wygląda bardziej elegancko. Jest przy tym bardzo wygodna w obsłudze, bo można wylać taką ilość produktu jaka jest nam potrzebna. A wystarczy naprawdę odrobinka. Zdjęcie na dole przedstawia buteleczkę po miesiącu stosowania produktu dwa razy dziennie! Wydajność imponująca, ale to bardzo dobrze, bo Mizon First Essence do najtańszych kosmetyków nie należy. Jednak warto w nią zainwestować. A dlaczego?

Mizon First Essence

Dlatego, że ma naprawdę rewelacyjne działanie. Skóra po niej jest wspaniale odżywiona, rozjaśniona. Jak pierwszy raz użyłam tej esencji na noc i później rano zobaczyłąm się w lustrze to wręcz nie mogłam uwierzyć! Przespałam raptem 5 godzin i jeszcze miałam dość ciężką noc, a skóra wygląda genialnie, jakbym przespała co najmniej 9 godzin i to w dobrze dotlenionym pomieszczeniu.

Esencja Mizon First Essence to jeden z najlepszych produktów azjatyckich jakich miałam okazję używać. Rzeczywiście jej stosowanie robi dużą różnicę w pielęgnacji skóry. U mnie przede wszystkim zauważyłam wyraźne działanie przeciwzmarszczkowe. Mimo, że mam tłustą skórę i jak na razie niewielką tendencję do zmarszczek, to jednak praca w klimatyzowanym pomieszczeniu, a momentami też średnio zdrowy tryb życia odcisnęły na mojej skórze swoje piętno. Mizon First Essence pozwoliła mi się uporać.

Bardzo polecam wszystkim ten produkt, bo sądzę, że sprawdzi się przy każdym rodzaju skóry. Ja dostałam teraz miniaturki innej esencji, ale do Mizon First Essence na pewno będę wracać i polecę je każdemu bez wahania!

Esencję możecie kupić na Juui.pl.

3 komentarze:

  1. O kurcze zachwyca wyglądem :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba chce. Chyba nawet bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czuje się zachęcona :D Obserwuje ^^

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger