Top 10, czyli dziesiątka ulubieńców-Pielęgnacj Cz.1-Twarzy-Oczyszczanie i tonizowanie

Poprzedni post Top spotkał się zbardzo dobrym odzewem z Waszej strony i parę osób wspominało, że fajnie gdyby kolejny dotyczył pielęgnacji. Dlatego dzisiaj właśnie na ten temat, a zaczynam od podstaw, czyli oczyszczania i tonizowania twarzy.

Może na początek krótko opiszę swoją cerę, żeby było wiadomo czemu akurat te produkty tak dobrze się u mnie sprawdzają. Moja skóra jest tłusta, z zaskórnika, małą tendencją do pryszczy i innych niespodzianek. Dodatkowo jest naczynkowa, więc oczyszczanie musi być delikatne. Na koniec dodam, że mam 32 lata, więc pielęgnacja musi być też przeciwzmarszczkowa. A tu małe zdjęcie poglądowe bez makijażu:



A teraz moi ulubieńcy:

10. Sylveco Lipowy płyn micelarny.
Płynów tego typu używam tak naprawdę tylko do zmywania makijażu oczu, bo resztę oczyszczam olejami. Ten płyn jest super, bo nie rozmazuje tuszu po całym oku, dokładnie go zmywa i nie szczypie w oczy. Testowałam kilka produktów tego typu i ten sprawdza się znacznie lepiej od bardzo wielu dwufazowych płynów.


9.SKIN79, Różowa pianka oczyszczająca z lotosem
Nasze pierwsze spotkanie było ciężki, bo wydawało mi się, że pianka bardzo wysusza mi skórę. Wynikało to jednak ze zbyt dużej ilości produktu użytej przeze mnie, bo tutaj wystarczy dosłownie odrobinka. Piankę chwali sobie również moja siostra, której skóra ma mocne tendencje do wysuszania się. Recenzja pianki TUTAJ.

8.Bielenda, Tonik z serii korygującej
Zużyłam bardzo wiele buteleczek tego toniku. Ładnie oczyszczał i matowił skórę bez uczucia wysuszenia czy ściągnięcia. Zresztą cała ta seria bardzo dobrze się u mnie sprawdziła.



7.Pianka BCL z kwasami AHA
Mój pierwszy japoński produkt. Bardzo dobrze oczyszczał moją skórę. Wągry znikały, a cera była matowa na dłużej. Recenzję znajdziecie TUTAJ.



6.Mizon, Tonik oczarowy
Trochę się obawiałam, bo oczar ma dość mocną tendencję do wysuszania i ściągania skóry. W przypadku toniku Mizon nic takiego nie ma miejsca. Na samym początku używałam go tylko rano, a teraz zastąpił mi również wieczorny tonik z kwasami.




5.BCL AHA CLEANSING OIL
Mój pierwszy olejek oczyszczający i już wiem, że na pewno do niego wrócę. Nie zawiera parafiny jak wiele produktów tego typu, więc jest to bardzo na plus. Przy tym jest niesamowicie wydajny. Recenzję znajdziecie TUTAJ.


4.Sylveco Żel rumiankowy
Jeden z najlepszych produktów, których używałam do mycia twarzy. Kwas salicylowym w nim zawarty działa cuda na mojej tłustej skórze. Miałam też wersję tymiankową, ale rumiankową zdecydowania wygrywa. Tylko zapach dośc kiepski.



3.Theo Marvee, Tonik perłowy
Najlepszy tonik jaki kiedykolwiek miałam. Cera po nim wygląda promiennie i jest super wygładzona. Więcej na temat tego produktu znajdziecie TUTAJ.


2.SKIN79, Pianka oczyszczająca z aktywnym tlenem
Trochę gadżeciarski produkt, który podpił moje serce. Oczyszczona, promienna cera i brak niedoskonałości to tylko kilka zalet tego produktu. Obecnie zastąpiła go wersja ulepszona, która czeka na testy. Recenzja TUTAJ.

1. Sylveco, Peeling oczyszczający
Mój absolutny hit! Nie wiem czemu nie mogę znaleźć recenzji na blogu, bo byłam pewna, że ją pisałam. Powiem krótko: nigdy nie miałam lepszego peelingu do twarzy, a testowałam ich sporo. Bardzo dokładnie, a przy tym delikatnie oczyszcza skórę. Jak dla mnie to produkt numer jeden.

Dobrnęłam do końca z oczyszczaniem i tonizowaniem skóry. Za jakiś czas pewnie będzie aktualizacja tego posta, bo ciągle testuję coś nowego. Jak na razie wymienione przeze mnie produkty gościły u mnie co najmniej 2-3 razy, więc wydaje mi się, że moje opinie są dość miarodajne.

A Wy znacie te produty? A może macie jakieś swoje typy? Zapraszam do komentowania!

12 komentarzy:

  1. Nic nie miałam z Twoich ulubieńców, ale parę produktów mnie zaciekawiło m.in. Pianka BCL z kwasami AHA :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej zaciekawił mnie produkt SKIN79

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten lipowy płyn Sylveco od dłuższego czasu za mną chodzi, muszę go wreszcie wypróbować, bo ulubieniec z Tołpy niebawem mi się skończy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, uwielbiam i ja kilku z Twoich ulubieńców: micel i peeling Sylveco, lotosowa pianka Skin79.

    OdpowiedzUsuń
  5. Żadnego z wymienionych przez Ciebie produktów nie miałam okazji mieć :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie ten lipowy micel uczula ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam tylko żel do twarzy z Sylveco, ale mnie bardzo wysuszał niestety.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sylveco Lipowy płyn micelarny lubię a co do żelu to wolę tymiankowy właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tez tonik Theo Marvee i podobny typ cery (i wiek), ale jakoś mnie nie zachwycił. Dodatkowo miałam wrażenie, że przy codziennym użyciu wysuszał mi skórę, teraz używam go okazjonalnie. Peeling Sylveco, mówisz o tym okrągłym? Jest bardzo dobrym zdzierakiem, ale przerzuciłam się na enzymatyki, bo wydaje mi się, że tego typu peelingi jeszcze bardziej rozszerzyły mi pory, co mnie wkurza. Płyn lipowy mnie szczypał, więc też nie urzekł. Ale za piankę do twarzy ogromny plus, uważam, że jest super :)Olejki też sprowadzam z Azji. U nas to dopiero raczkuje i nie znalazłam nic szczególnego. Jeden, który i się udało wypatrzeć, strasznie mnie do siebie zraził, ale pewnie o tym będzie niedługo u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę kilka moich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger