Chillbox Grudzień 2017-kontynuacja udanego powrotu?

Chillbox Grudzień 2017-kontynuacja udanego powrotu?

Na grudniowy Chillbox czekałam jak zwykle z niecierpliwością. Dziewczyny na swojej stronie na Facebooku narobiły mi wielkiego smaka, a poprzednio edycja świąteczna była wręcz znakomita. A jak jest w tym roku? Czytajcie i oglądajcie!


Pudło było tak wypełnione, że aż książka się nie zmieściła, czyli juz na poczatku dobrze to wygląda. A jak wygląda od środka (Asystent nie chciał odejść)




Julie Orringer, Niewidzialny Most

Po opisie patrząc książka raczej nie dla mnie, bo średnio lubię takie klimaty, ale może ktoś dostanie w prezencie.

Cotton Balls

O tym produkcie było wiadomo z podpowiedzi na stronie. Bardzo mi się podobają, są w ładnych, neutralnych kolorach. Mnie się marzą jeszcze takie bajecznie kolorowe, ale to może w przyszłym roku sobie kupię.



Evita, Przyprawa do grzańca

W moim przypadku jak na razie raczej do kawy czy herbaty albo ciasta. Lubię takie korzenne dodatki.

The Garden of Colour, Oliwka do paznokci Christmas Time

Oliwka do paznokci to jeden z nielicznych kosmetyków, którego brak w moich zbiorach, więc bardzo mnie cieszy jej obecność w tym pudełku.


Dresdner Essenz, Mydło w płynie Winter Time

U mnie na umywalce zawsze stoją dwa mydła :w płynie i w kostce. Tradycyjne mam o zapachu cynamonu, a teraz dołaczy do niego to cudo w płynie.

Lavea, Sól do kąpieli cynamonowa

Kolejny fajny produkt, chociaż ja ostatnio nie mam za bardzo szans na branie dłuższych kąpieli. Zostawiam sobie na weekend, kiedy Piotr ogarnia chłopaków, a mnie w kąpieli towarzyszą co najwyżej koty.

KOI Cosmetics, Olejek do mycia twarzy

O tym produkcie też było wiadomo, że będzie w pudełku. Olejki do mycia twarzy uwielbiam, a moje Swanicoco jest na wykończeniu, więc ten idzie w następnej kolejności.


Jak zwykle cała masa różnych kuponów rabatowych oraz kilka próbek. Mnie bardzo cieszy kupon na Happy Planner, bo wersja Happy Body Planner tak mi się podoba, że rozważam wersję tradycyjną plannera.



Chillbox Grudzień 2017 to kolejne udane pudełko. Wszystko jest doskonale przemyślane i dobrane do siebie. Jest to jeden z powodów, dla których nie uwzględnię go w moim zakupowym detoksie zaplanowanym od Nowego Roku. Dla mnie to taka comiesięczna dawka kobiecej przyjemności, z której nie chcę i nie zamierzam rezygnować.
BeGlossy Golden Box 3- czy warto kupić?

BeGlossy Golden Box 3- czy warto kupić?

Lubię pudełka z kosmetykami, a patrząc na ostatnie pudełka BeGlossy widać pewnego rodzaju światełko w tunelu, więc kiedy dostałam ofertę, że jeśli zrobię zakupy za 90 PLN to dostanę 10 kosmetyków, postanowiłam zamówić BeGlossy Golden Box. Czy było warto? Zapraszam do czytania!


Zacznę od tego, że niestety pudełko dostałam ze znacznym opóźnieniem, bo wszyscy dostali w piątek 1 grudnia, a do mnie dotarło dopiero we wtorek, więc tutaj spory minus. Kosmetyki, które otrzymałam w gratisie to niestety efekty czyszczenia magazynów i tak naprawdę tylko miniatura różu Pixie Cosmetics trafiła w mój gust. Dawanie 4 miniaturek kremu do twarzy i to każdy do innej cery jest co najmniej średnie. Jednak róż mi to trochę zrekompensował, bo był w kolorze, którego ostatnio brakowało w sklepie Pixie Cosmetics, a który był mi polecany przez konsultantkę z tego sklepu.

Wygraj box za 500 PLN!!!
Boxy kosmetyczne dostępne w Polsce
Listopadowy Chillbox

Opakowanie BeGlossy Golden Box bardzo mi się podoba, bo jest gustowne i ładnie się prezentuje. A jego zawartość wygląda tak:



1. Clinique Płyn do demakijażu Take the day off

Nie wiem czemu, ale ja mam lekki odchył na punkcie marki Clinique i ta nazwa działa na mnie bardzo przyciągająco. Może dlatego, że mój pierwszy podkład z wyższej półki był właśnie z Clinique i stąd ta słabość. Niemniej jednak zawartość Clinique przekonała mnie do kupna pudełka, ale fakt, że jest to płyn do demakijażu i to jeszcze miniatura bardzo mnie rozczarowuje, bo ten płyn można dostać podczas robienia zakupów w sklepie Clinique. Ja liczyłam na szminkę w jakimś odwaznym kolorze, więc tutaj dla mnie spore rozczarowanie.


2. Vichy Dermablend Podkład korygujący o przedłużonej trwałości

Dawania podkładu do pudełka uważam za bardzo odważny ruch, bo podkład to kosmetyk, który dość ciężko dobrać, zarówno pod względem właściwości, jak i koloru. Szczęśliwie BeGlossy postawiło na dość jasny kolor Vanilla, który jest żółtawy i raczej jasny, ale nie dla totalnych bladziochów. Podkład już testowałam i jak dla mnie to krycie jest średnie, ale nakładałam go palcami.Zobaczymy jak będzie w przypadku pędzla albo Beauty Blendera. 


3. MeMeMe Rozświetlacz Beat The Blues

Kosmetyki MeMeMe widziałam już w kilku sklepach internetowych i kilka razy zastanawiałam się nad zakupem. Zobaczymy czy ten płynny rozświetlacz przebije mój obecny hit, czyli Becca Opal czy raczej niekoniecznie.


4. Luxie Pędzelek do blendowania 231

Po odkrycie pędzli Zoevy nie wiem czy coś im dorówna. Ten pędzelek robi niezłe wrażenie, ale zobaczymy jak będzie podczas używania.


5. La Vie Skin Therapy Extremally Collagen

Produkt za miliony monet, a przynajmniej tak jest reklamowany. Ten produkt pewnie trafi do mojej Mamy, bo ona lubi tego typu kosmetyki. Szczerze mówiąc ta cena wydaje mi się totalnie z kosmosu, bo jest wyższa od tak renomowanych marek jak na przykład La Mer, ale kto wie, może to jakieś super cudo. Kiedyś zdarzyło mi się wygrać kapsułki Skin Code, które kosztują około 500 PLN i dałam je Mamie w prezencie, a ona od tego czasu męczy mnie, żeby jej to znaleźć na internetach, bo to jest cudowny kosmetyk.


6. Michael Kors Sexy Ruby

Nie podoba mi się idea, że próbka jest traktowana jako jeden z produktów wliczanych w koszt pudełka, bo próbki to można dostać podczas każdych zakupów w drogerii czy perfumerii. Gdyby to była miniatura to co innego. Przy najnowszym zapachu Korsa mam wrażenie "to już było". Zapach jest kobiecy, przyjemny, ale dla mnie szału nie robi. Trwałość w moim przypadku to tez około raptem 4-5 godzin, więc za taką cenę to raczej kiepsko. Sexy Ruby nie zagości w moich zbiorach perfum.


Podsumowanie BeGlossy Golden Box Vol.3

Ja jestem z tego pudełka zadowolona i cieszę się, że je kupiłam, mimo, że nie wszystkie produkty spełniły moje oczekiwania. Jest tu i pielęgnacja i makijaż, czyli wszystko to co lubię. Jestem ciekawa kolejnych edycji i będę czekać na podpowiedzi, a wtedy zdecyduję czy Vol.4 też do mnie trafi.
Czarne rozdanie z Black Friday Box (Wartość około 500 PLN)

Czarne rozdanie z Black Friday Box (Wartość około 500 PLN)

Rozdania to coś co lubią wszyscy. Tym razem mam dla Was prawdziwy rarytas,a mianowicie limitowane pudełko, które sklep Lookfantastic wypuścił z okazji Czarnego Piątku. Z uwagi na to, że sprawdzając zawartość na YouTubie zauważyłam, że dziewczyny dostawały rózne produkty, to otworzyłam pudełko i postanowiłam ujawnić co będzie w środku jeszcze przed rozdaniem.


Pudełko zawiera:
1. MorrocanOil Hydrating Styling Cream 75 ml
2. FAB Facial Radiance Pads 28 szt. (są świetne)
3. This Works Perfect Legs Skin Miracle 10 ml
4.Mellow Ultra Matte Lipstick w kolorze Madness
5.Laura Geller Baked Brughten'n'Balance Foundation w kolorze Fair
6. Illamasqua Hydra Veil 6 ml
7. Mimitka Filtr SPF 50 10 ml
8. Cowsheed Tonik rumiankowy 50ml
9.Bubble T Kula do kąpieli Hibiscus i Jagoda Acai
10. Redken Maska do włosów Heat Cure 25 ml
11.Imedeen Collagen and Vitamic C Drink 15 ml
12. The Ordinary Natural Moisturizing Factors + HA 30 ml

Każdy z tych produktów już miałam, testowałam i byłam bardzo zadowolona, a teraz chcę się nimi podzielić z Wami. Sa to marki raczej niedostępne w Polsce, więc warto skorzystać. 

A jakie warunki trzeba spełnić, żeby wziąć udział w rozdaniu:
-Być publicznym obserwatorem mojego bloga
-Udostępnić informację o rozdaniu
-Odpowiedzieć na na proste pytanie konkursowe: W Nowym Roku chcę....

Dodatkowo przydzielam losy za:
1.Polubienie fan page'a na Facebooku LINK +2 losy
2.Obserwowanie profilu na Instagramie LINK +3 losy

Regulamin:

1.Publiczne obserwowanie mojego bloga oraz udostępnienie informacji o rozdaniu
2.Mieć ukończone 18 lat bądź zgodę rodziców
3.Konkurs trwa od 07.12.2017 do 31.12.2017 do godziny 23:59
4.Wyniki ogłoszę do 7 dni od zakończenia rozdania na swoim blogu oraz na profilu na Facebooku
5.Sponsorem nagród jestem ja.
6.Biorąc udział w rozdaniu zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych (dotyczy danych do wysyłki).
7. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).
8.Na e-mail od zwycięzcy czekam 7 dni, potem wybieram kolejną osobę.

Wzór zgłoszenia:
1.Obserwuję jako:
2.Udostepniłem/am (link)
3.W Nowym Roku Chcę..
4.Na Facebooku lubię jako:
5.Na Instagramie obserwuję jako:

Pamiętajcie, że chodzi o obserwowanie bloga, a nie profilu w Google+. Z uwagi na to, że gadżet "Obserwatorzy" czasem płata figle, to używajcie proszę grafiki "Dołącz do Obserwatorów".

Powodzenia!


Wishlista na Święta przed zakupowym detoksem

Wishlista na Święta przed zakupowym detoksem

Idę na odwyk. Taki zakupowy, w szczególności kosmetyczny. Moje szafy, półki i przegródki pękają wręcz w szwach od różnych mazidełek, mimo tego, że staram się ich używać, smarowac się, złuszczać itd. Jednak na pewnym etapie zrobiłam sobie takie zapasy, że teraz ciężko mi to zużyć, a wręcz ciągle przybywa coś nowego. Z tego powodu postanowiłam ograniczyc swoje kosmetyczne szaleństwa do raptem kilku rzeczy, typu limitowane kosmetyki czy pudełka oraz te kosmetyki, które mi się po prostu kończą.

Jedna zanim nastąpi ta wiekopomna chwila, to najpierw urządzę sobie ostatnią ucztę zakupową i dzisiaj pokażę Wam co będzie na niej serwowane.

Zestaw pędzli Zoeva "Opulence"

Pędzle są bordowe i są od Zoevy i w zasadzie to mi wystarczy jako usprawiedliwienie. Może się trochę ogarnę i wybiorę trochę tańszy zestaw albo poczekam na promocję, taką najlepiej -50%.

Too Faced Boss Lady Beauty Agenda

Tutaj mam nadzieję jednak się powstrzymać, bo kupowanie palety cieni dla plannera jest trochę przegięte. Przyglądałam się tej palecie i z tego widzę to kolory powtarzają się z tymi paletami od Too Faced co już mam, więc głównie interesuje mnie ten planner.

Guerlain Meteorites

Ten puder chodzi za mną od dość dawna i ciągle się waham nad jego zakupem, tym bardziej, że znalazłam go za kwotę o wiele niższą niż oferują Sephora czy Douglas. Czy ktoś miał wersję Medium i potrafi mi powiedzieć czy ona jest ciemna?

Urban Decay Heavy Metal

UD to kolejna marka, która mocno mnie ciągnie i którą bardzo bym chciała wypróbować. Trend metaliczny bardzo mi się podoba, a ta paleta idealnie się w ten trend wpasowuje, więc z chęcią bym ją przygarnęła.

Youthmud Glamglow

Miałam miniaturę i po pierwszym użyciu podobał mi się głównie zapach, ale po dwóch tygodniach stosowania był efekt WOW, więc pragnę jej znowu. Kupię w mniejszych słoiczkach, bo się po prostu bardziej opłaca.

Skin79 Animal BB Cream Angry Cat - Soothing 

To mi dzisiaj zrobiło Skin79, czyli wrzuciło swoje nowe kremy BB. Na stronie sklepu jeszcze ich nie ma, ale są inne nowości od których aż kręci mi się w głowie. Na pewno za jakiś czas będzie mi się kończył aloes od Skin79, a wtedy będę musiała go zamówić i pewnie coś niezbędnego wpadnie mi do koszyka.

MAC Snowball Etre Belle

Tego cuda juz nigdzie nie ma oczywiście. Niemniej jednak trafiły do mnie inne szminki z MACa i już wiem, że to nie będą jedyne. Na pewno zacznę teraz polować na limitowanki.

A Wy co macie na swojej kosmetycznej wishliście na Święta? Czy może też planujecie detoks kosmetyczny?
Blogowe Mikołajki

Blogowe Mikołajki

Blogowe wymianki pudełek z różnych okazji lub nawet bez okazji to coś co bardzo lubię i chętnie w tym uczestniczę. Nie inaczej było tym razem, kiedy Terii z bloga Kolorowy Świat Terii wzięła na siebie organizację blogowych Mikołajek. Mimo, że w większości tych akcji grono dziewczyn jest w miarę stałe, to zgłaszają się nowe osoby i w ten sposób moją parą została Marysia z bloga Life by Marcelka. Bloga Marysi śledzę od dawna, więc miałam nadzieję, że trafię w jej gusta, ale o tym przekonacie się po poście u niej na blogu. Dzisiaj o tym, co ja dostałam od blogowego Mikołaja.


Stonowana paleta matowych cieni, pomadka w ciekawym odcieniu różu oraz tusz wydłużający do rzęs to zestaw, który zawsze się sprawdza. Cienie juz patrząc na kolory będą się też nadawały do brwi.


Makijaż czymś trzeba zmyć, więc dobry micel jest zawsze mile widziany. Olejek arganowy uwielbiam, więc zawsze chętnie przygarnę. A do tego oryginalne podkładki. Aż się musiałam upewnić czy to podkładki, bo kiedyś dostałam glinkę w podobnej formie :-).


Wszelkie mgiełki uwielbiam, tak samo jak olejki, a o tym Eveline jeszcze nie słyszałam, więc z chęcią wypróbuję.


Peelingi i kremy do rąk schodzą u mnie ostatnio w tempie błyskawicznym, więc to kolejne trafione kosmetyki.


Pisałam Wam niedawno o plannerach i sama taki dostałam! I to nie byle jaki, bo taki o zdrowym jedzeniu. Przyznaję, że ostatnio u mnie z tym krucho, więc mam nadzieję, że skorzystam z dobrych rad w nim zawartych i moja dieta zacznie lepiej wyglądać.


Te cudne listki na zdjęciach tez były w paczce. Uwielbiam takie drobiazgi do zdjęć, tak jak same zdjęcia, więc ramka bardzo mi się przyda. A słodką broszkę świąteczną pewnie przypnę do przepaski w Wigilię (wszędzie indziej moi chłopcy by mnie oskubali).

Świetna paczka i co mnie bardzo cieszy Marysia uwzględniła to, że napisałam w ankiecie, że ucieszą mnie nie tylko kosmetyki. Dziękuję Terii i Marysi za super akcję i super paczkę!
Jak korzystać z promocji?

Jak korzystać z promocji?

Promocja!Wyprzedaż! Obniżka cen!-te hasła atakują nas tak mniej więcej od połowy listopada i trwają do lutego, bo najpierw promocje świąteczne, a później noworoczne.Ozzywiście w innych porach roku też się pojawiają takie akcje, ale okres świąteczny to raj dla tych, dla których "promocja" brzmi jak zaklęcie.

Prawda jest taka, że bardzo często podczas tych " promocji" wydajemy znacznie więcej pieniędzy, tzn. może za same produkty zapłacimy sumarycznie mniej, ale najczęściej takie obniżki robi kilka sklepów jednocześnie, więc chcąc skorzystać z kilku okazji w tym samym czasie sprawiamy, że nasz portfel cierpi. Czy da się tego uniknąć? |Jak naprawdę korzystnie kupować na promocjach? Zapraszam do lektury!




Porównuj ceny

Brzmi niby jako coś oczywistego, ale często w szale kupowania patrzymy tylko, że jeden sklep wrzucił promocję -20%, a nie sprawdzamy, że w drugim ten sam produkt nawet bez promocji kosztuje znacznie mniej. Jako przykład podam dwie moje ulubione drogerie internetowe, czyli ekobieca.pl i cocolita.pl. Ostatnio chciałam kupić mleczne maski od A'Pieu i zerknęłam na ceny w obu drogeriach. W ekobiecej maski kosztują około 8 PLN, a w cocolicie jest obecnie promocja na kosmetyki azjatyckie, ale te same maski przed promocja kosztują około 13 PLN, więc nawet przy-20% korzystniej wychodzi kupić je w ekobiecej. Oczywiścieto tylko przykład jednego produktu, ale generalnie warto porównywac ceny.

Sprawdzaj sklepy zagraniczne

Dotyczyto zwlaszcza bardziej luksusowych kosmetyków, które w Polsce mają Sephora czy Douglas. Ja zrobiłam takie zakupy na lookfantastic.com, bo niektóre produkty na przykład GlamGlow były o 70-80 PLN niższe niż w Polsce. Do tego mają darmową dostawę, więc aż żal nie skorzystać. Swoje zakupy pokażę Wam w zbiorczym poście, jak tylko je wszystkie dostanę.



Korzystaj z prawdziwych promocji

Często marki nadużwają słowa promocjai na ten niby okres promocyjny celowo podwyższają ceny, aby je potem obniżyć.Dotyczy to wszystkiego: od kosmetyków po elekrotnikę. Sama kiedyś padłam ofiarą takiej "promocji": kupowałam z Mężem aparat, mieliśmy określony fundusz, znaleźliśmy wybrany model, zobaczyliśmy hasło promocja i szybka decyzja "bierzemy". Przy kasie okazało się, że zapłaciliśmy jeszcze mniej, bo okazało się, że ta cena "promocyjna" była o prawie 300 PLN wyższa, ale nie zdążyli tego zmienić w systemie, więc zapłaciliśmy niższą, niepromocyjna cenę.
Dla mnie prawdziwą promocję robi na przykład sklep z butami Renee. W Czarny Piątek i Cyber Poniedziałek zrobili promocję -50% na wszystko bez żadnych gwiazdek, kruczków czy drobnych druczków. Nie było też problemu z dostępnością rozmiarów, więc moja szafa wzbogaciła się o kilka par butów.
Podobnie Rossmann zrobił z perfumami i zestawami. Pisałam Wam w jednym z postów, że spodziewam się, że podwyższą ceny przed promocją 1+1, ale tego nie zrobili, więc w Rossmannie tez zrobiłam zakupy. Jedynie problem był z dostępnością niektórych perfum.



Zaplanuj wydatki

Powiedzmy sobie szczerze-wiemy, że w tym okresie będą różne promocje, wyprzedaże itd., więc możemy wcześniej zaplanować sobie większe wydatki. Najlepiej zrobić dwie listy, abstrahując od prezentów świątecznych, "Potrzebuję" i "Chcę". Bardzo często zapominamy, że najpierw warto zaopatrzyć się w rzeczy potrzebne, a dopiero potem w te nasze zachcianki. Zaplanowanie tego plus środków finansowych bardzo nam w tym pomoże.

Osobiście trochę poszalałam w listopadzie i na początku grudnia z zakupami, a i tak nie mam jeszcze wszystkiego co mi się marzy. Na dniach szykuję dla Was posty o moich zakupach, świątecznej wishliście i bardzo fajnej akcji, w której ostatnio brałam udział. A do tego wszystkiego będzie bardzo czarne rozdanie :-).

A u Was jak jest z promocjami? Szalejecie na nich czy raczej ograniczacie wydatki?

Wyniki rozdania urodzinowego

Wyniki rozdania urodzinowego

Z uwagi na to, że Mikołajki i Święta już blisko, to nie przeciągam wyników rozdania, tylko ujawniam je już dzisiaj. Niestety po raz kolejny kilka osób nie mogło być branych pod uwagę, bo nie spełaniało podstawowego warunku jakim jest obserwacja bloga (nie profilu Google+). Na moim fan page'u na Facebooku pokazywałam jak możecie zacząć obserwować bloga, więc warto z tego skorzystać.


Nie przedłużając. kalendarze Douglasa trafiają do:

zaczarowanaa
Milena M (kosmetyczne pasje)

Natomiast Sephora wędruje do:
interendo

Dziewczyny, na adresy czekam 7 dni jak zwykle.

Dziękuję Wszystkim za udział w rozdaniu i zapraszam na kolejne!
Coraz bliżej Święta, czyli prezentowe podpowiedzi cz.4 (dla blogera) + ROZDANIE

Coraz bliżej Święta, czyli prezentowe podpowiedzi cz.4 (dla blogera) + ROZDANIE

Kochani, jeszcze tylko dzisiaj możecie się zgłaszać do rozdania, w którym do wygrania są trzy kalendarze adwentowe (po jednym na osobę). Pamiętajcie też, aby upewnić się, że na pewno obserwujecie bloga, a nie profil w Google +. Niestety osoby, które nie obserwują bloga niebędą brane pod uwagę przy rozdaniu. Link do rozdania znajdziecie TUTAJ.

Dzisiaj będzie ostatni post z serii podpowiedzi prezentowych i będzie on trochę inny niż pozostałe, bo postanowiłam zrobić listę fajnych prezentów dla blogerów. Pokażę Wam co warto kupić albo jeśli sami blogujecie albo jeśli ktoś z Waszych bliskich prowadzi bloga chcecie go wesprzeć w pasji blogowania.


1. Tła do zdjęć

Tła do zdjęć to super rozwiązanie w momencie gdy nie mamy idealnych powierzchni w domu, aby robić fotografie. Ja sobie żażyczyłam takie na urodziny i dużo łatwiej jest mi teraz robić fotografie. Mam upatrzonych kilka kolejnych wzorów i niedługo pewnie je sobie sprawię. Takie rozwiązania oferuje na przykład printea.pl.

2.Planner dla blogera

Mój ostatni wpis dotyczył różnego rodzaju plannerów i pokazywałam Wam między innymi planner "Why Now" skierowany do blogerów. Dla mnie to świetne rozwiązanie, zwłaszcza jeśli mamy dużo pomysłów i chcemy je mieć w jednym miejscu. Parę osób pytało mnie o ten planner, więc na dniach postaram się zrobić zdjęcia zawartości i Wam pokazać, a za jakiś czas pojawi się też recenzja o jego przydatności w blogowaniu.

3.Książki lub kursy

Na zdjęciu akurat macie trzy książki Tomka Tomczyka, które ja sobie sprawiłam w ramach prezentu gwiazdkowego i właśnie czekam na wersje papierowe. Możecie jednak wybrać książki innych autorów lub o innej tematyce, na przykład o fotografii. Ja właśnie jestem w trakcie poszukiwań jakichś ciekawych pozycji dotyczących fotografii na bloga.
Kurs to z reguły wersja prezentu znacznie bardziej kosztowna, ale niewątpliwie bardzo przydatna. Znalazłam ciekawy kurs fotografii właśnie dla blogerów i o ile czas i Jaś mi pozwolą to chciałabym w nim uczestniczyć.

4.Sprzęt fotograficzny

Nie mówię tu o super hiper lustrzance, chyba, że nas stać, a dany bloger czy blogerka to dla nas bardzo bliska osoba. Możemy jedna kupić akcesoria takie jak softbox, blendy czy statyw, które można dostać w naprawdę korzystnych cenach. Ja mam na te dodatki założony osobny cel w oszczędzaniu i na pewno niebawem się one u mnie pojawią.

5. Dodatki do zdjęć

Pepco, KIK czy Rossmann czy też wszelkie sklepy z artykułami do wystroju wnętrz, mają w swoim asortymencie sporo fajny dodatków, które będą świetnie wyglądały na zdjęciach. Sama się zawsze cieszę z różnych tego typu dodatków i często też je kupuję.

To wszystko co mi w tym momecie przychodzi do głowy, a co sprawiło by przyjemność mnie jako blogerce. A Wam coś wpadło w oko albo planujecie kupić któryś z pokazywanych przeze mnie prezentów?
Żel po prysznic Le Petit Marseillais Truskawka

Żel po prysznic Le Petit Marseillais Truskawka

Żele pod prysznic i generalnie kosmetyki kąpielowe rzadko pojawiąją się na moim blogu, ale to będzie jedna z kolejnych zmian, które wprowadzam. Będzie więcej żeli, mydełek, kul i innych kąpielowych umilaczy, bo sama takie kosmetyki uwielbiam i mam ich naprawdę sporo.

Dzisiaj będzie o mojej kolejnej kampanii ambasadorskiej wraz z marką Le Petit Marseillais. To już chyba moja czwarta albo piąta kampania i zawsze byłam bardzo zadowolona z produktów. Tym razem LPM postanowiło zafundować ambasadorkom lato jesienią i w moje ręce wpadł truskawkowy żel pod prysznic.


Uwierzycie, że ja nie jestem fanką truskawek? Znaczy zjem, ale nie przeżywam wielkiej eksytacji na myśl o sezonie truskawkowym. To samo mam z zapachem truskawek. Lubię, ale bez jakiś wielkich emocji. Wolę też jeśli jest raczej kwaskowy niż słodki.

Le Petit Marseillair zrobiło na przekór pogodzie i porze roku i zamiast wypuścić tradycyjnie żel o nutach słodszych, bardziej "kulinarnych" zdecydowali się na bardzo letni przysmak.


Opakowany bardzo owocowo i soczyście, a w pakiecie poza żelem Truskawka znalazło się jeszcze dużo próbek i zaparzacz do herbaty. Mam już taki z innego pudełka i raczej służą w moim domu jako ozdoba, ale gest bardzo miły.


Próbki szybko znalazły moje domy, bo jednak większość ludzi ma podejście do truskawek inne niż ja :-). Zaparzacz jest świetną zabawką dla mojego Starszaka, a mnie został się sam żel.

Żel jest raczej rzadki, więc trzeba uważać przy wylewaniu. Zapach ma ładny, ale dla mnie to dość chemiczna truskawka i wypada słabiej w porównaniu z na przykład wersją brzoskwiniową. Mimo SLES w składzie żel mnie nie podrażnił, a ja często dostaję łuszczącej się skóry na ramionach po takich specyfikach. Pieni się dobrze, łatwo spłukuje, myje nieźle. Taki średniaczek jak dla mnie. O wiele bardziej chwalę sobie kremowe żele pod prysznic Le Petit Marseillais czy wersje z morskimi minerałami, do której chętnie wracam. W tym przypadku powrotów nie będzie.

A Wy testowaliście ten żel? Macie podobne wrażenia czy raczej bardzo przypadł Wam do gustu?
Gadżety Kobiety-Propozycje plannerów na 2018

Gadżety Kobiety-Propozycje plannerów na 2018

Gadżety Kobiety to planowana nowa seria postów na moim blogu jako taka mała odskocznia od kosmetyków. Postaram się Wam opisać co ułatwia mi życie na codzień i za pewne będą to plannery, jakieś typowe gadżety kuchenne czy elektroniczne. Temat plannerów też pragnę rozwinąć i nie tylko pokazać Wam co jest dostępne, zrecenzować te posiadane przeze mnie, ale też na bazie własnych doświadczeń poradzić Wam trochę w planowaniu własnego czasu. Podoba Wam się taka koncepcja? Jeśli tak to zapraszam na przegląd dostępnych plannerów!

1.Wonder Planner

Wypatrzyłam ten planner na Instagramie jako pierwszy i już wiedziałam, że do mnie trafi. Na stronie Wonder Market jest dostępnych kilka wersji na 2018 rok: dzienna, tygodniowa, notes, a wszystko w czterech wariantach okładkowych. Wersja dzienna w kropeczki trafiła do mnie i sądzę, że w okolicach lutego spodziewajcie się recenzji jak się sprawuje.

Źródło:wondermarket.pl

2.Happy Planner

O tym plannerze dowiedziałam się z Chillboxa, a właściwie z kodu zniżkowego, który był w Chillboxie. Dostepne wersje to dzienne, tygodniowe, organizer Madama, Happy Body Planner, wersja akademicka i wiele innych. Dużym plusem jest też to, że część wersji jest bez dat, a ma jedynie podział na rok i sami decydujemy kiedy zaczynamy swoje planowanie. 
Ja zdecydowałam się na wersję Happy Body Planner, ktora pozwala zaplanować treningi, ale tez zabiegi urodowe czy badania lekarskie. Planner już do mnie przybył i jak na razie jestem zachwycona szatą graficzną i wykonaniem.
Dodatkowo na stronie sklepu Madama.co można kupić też fajne, kolorowe naklejki do plannerów.

Źródło:Madama.co

3.Why Now

Planner dla blogera? Why Now dokładnie nam daje taki produkt. Na stronie dostępne są wersje tradycyjnego plannera oraz plannera na zaplanowanie blogowania, czyli nie tylko postów, ale też ogarnięcia social media, współprac, statystyk itd. Ten planner też już jest u mnie i wiem, że będzie mi bardzo przydatny w moim blogowaniu. Na stronie WhyNow możecie kupić ten właśnie planner. To idealny prezent dla blogera.

4.Miss Planner

Na stronie Miss Planner oferta różnego rodzaju plannerów i organizerów jest bardzo bogata. Są wersje na 3 miesiące, pół roku czy też cały rok, podstawa do prowadzenia Bullet Journala czy tez nawet planner dla posiadaczy psów. A to wszystko w cudownie bogatej kolorystyce. Dodatkowo są też naklejki czy pióra kulkowe. Obecnie maja sporo promocji, z których i ja pewnie skorzystam, żeby Wam o tym napisać.

Źródło:Miss Planner

5.Zaplanuj swój sukces

Jeśli wolicie bardziej minimalistyczny wariant to planner Zaplanuj Swój Sukces będzie idealnym rozwiązaniem. W sklepie dostępne są plannery, kalendarze, a od 8 grudnia w sprzedaży będą też przepiśniki. Do kalendarzy i plannerów dołączane są zestawy naklejek. Okładki są bardzo eleganckie i minimalistyczne oraz pakowane w piękne pudełka, co czyni je idealnym pomysłem na prezent.

Źródło:Zaplanuj Swój Sukces

6.Planer Pełen Czasu

Ola Budzyńska jako trener umiejętności miękkich rozwinęła swoja działalność i stworzyła Planer Pełen Czasu. Z tego co widzę to jest taka podstawa do Bullet Journala. Wersje są dwie: czarna i różowa. Poza tym na stronie Pani Swojego Czasu możemy nabyć książkę o planowaniu (poważnie rozważam), ołówki, karteczki, ale też wykupić udział w webinarach prowadzonych przez Olę.

Źródło:Pani Swojego Czasu

7.Glam Planner

Planner typowo dla kobiet. Dwie eleganckie wersje: szara i różowa. Minimalistyczny design idealnie wbijający się we współczesne trendy. Zawartość też wydaje się dość ciekawa, bo można na przykład śledzić swoje wymiary.

Źródło:Glam Planner
To tylko część z dostepnych na rynku plannerów. Bardzo dużo plannerów, w tym anglojęzycznych oferuje Empik. Znajdziemy tam na przykład "Planner Mamy". Ja nie będę ukrywała, że lubię plannery wesołe i kolorowe takie jak Happy Planner, ale dokładnie zaplanowane Why Now też mnie do siebie przekonuje.

Podobają Wam się takie wpisy? Długo zastanawiałam się czy mogę jakoś rozszerzyć tematykę bloga, żeby nie odbiegać za bardzo od kosmetyków, ale jednocześnie rozbudować treści dostępne na blogu. Z serii "Gadżety kobiety" mam w głowie znacznie więcej wpisów, łącznie z wpisami na temat aplikacji na urządzenia mobilne.

A Wy jakie znacie plannery? Korzystacie z jakiś czy wolicie wersję elektroniczną?


Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger