Chocolate Love, czyli chłodna miłość

Obiecywałam Wam jakiś czas temu na Instagramie, że niedługo pojawi się recenzja jednej z najnowszych czekolad od Makeup Revolution, czyli wściekle różowej Chocolate Love. W końcu udało mi się pocykać jej zdjęcia i dzisiaj mogę Wam pokazać co ona sobą prezentuje.



Opakowanie tradycyjne dla czekoladek od Makeup Revolution, czyli forma tabliczki czekolady, tym razem w kolorze bardzo intensywnego różu. Po takiej okładce można by się spodziewać intensywnych, wręcz żarówiastych kolorów wewnątrz, ale czy tak jest?



Jak widzicie na zdjęciach powyżej, niestety kolory są bardzo stonowane. Z jednej strony to dość duży plus, bo łatwiej z nich coś prostego wykombinować, z drugiej strony to lekki minus, bo jeśli ktoś ma pozostałe czekoladowe palety od Makeup Revolution (tak jak ja), to kolory dość mocno się powtarzają.

Przejdźmy to swatchy. Pokazuję je kolumnami, żeby łatwiej było mi oddać kolory.




Jak zwykle to bywa, maty są dość średnio napigmentowane, zwłaszcza te jasne. Kolorki Treat i Flavour, wręcz wtopiły mi się w skórę, tak słabo je widać. Z takich kolorów korzystam przy wyrównaniu kolorytu powieki i do blendowania innych cieni, więc jakoś przeżyję ten brak pigmencji.

Mnie z całej palety najbardziej podobają się cienie: jasny róż Heart, ciemniejszy lekko opalizujący Pink oraz delikatnie złoty Whipped. W moim odczuciu te cienie bardzo tracą przy swatchach, bo nałożone na powiekę wyglądają znacznie lepiej i kolory są lepiej widoczne.

Oczywiście te cienie, zwłaszcza perłowe lubią się osypywać, więc albo najpierw robimy makijaż oczu, a później resztę twarzy albo traktujemy się bakingiem i wtedy sobie ładnie sprzątamy skórę pod oczami. Ewentualnie możemy nakładać cienie na mokro.

Ta paleta nie jest zła, wręcz dla osób o chłodnej karnacji bardzo dobra za taką cenę. Ja jednak bym chciała, żeby chociaż jedna czekoladka od Makeup Revolution była w bardziej szalonych barwach, może podobnych do tych w Eyes like Angels.

A Wam jak się podoba Chocolate Love? Jest miłość czy raczej nie?

15 komentarzy:

  1. Jeszcze nie miałam nic z tej marki, ale ja mam ciepłą karnację.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojjjj tak :) Takie kolorki to ja bardzo, bardzo lubię. Pasują do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się podoba bardzo ta żółta wersja tej paletki!
    >>MÓJ BLOG<<

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie posiadam jeszcze żadnej paletki od nich, ale opakowanie jest cudne!
    Może warto będzie jednak skusić się i spróbować osobiście zajrzeć do wnętrza ;)
    Pozdrawiam
    https://coscudownego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam jedną czekoladkę jeszcze mam zamiar kupić 3 bo są bardzo fajne <3
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolorki mi się podobają, chociaż wydaje mi się, że MUR ma lepsze czekoladki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rowniez mam czekolade, ale ciemną, te odcienie średnio mi pasują :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jakos nie przepadam za cieniami MUR, dla mnie nie sa dobre a wiele na oku wyglada tak samo :( ale zloty Whipped jest w moim guscie <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Niektóre kolorki są fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Paletka ma naprawdę ładne odcienie i często z niej korzystam. Pozdrawiam! :)

    http://aleksandra-jakuta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Fakt, że w paletach MUR ciebie często się powtarzają i to nie tylko w czekoladach:) Te chłodne odcienie akurat do mnie przemawiaja i pewnie często był z niej korzystała:) Eyes like Angels jest szalona i miejmy nadzieję, że kiedyś stworzą wersję matowa:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja akurat nie umiem sie takimi malować heeh

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/08/flowers-denim.html

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger