Moje maseczkowe hity dla skóry tłustej/mieszanej

Nie tak dawno temu pisałam post o różnych rodzajach maseczek, który możecie przeczytać TUTAJ. Obiecałam Wam w tym poście dalszą część, tym razem o moich maseczkowym ulubieńcach. Dzisiaj właśnie post na ten temat.

Przyznam szczerze, że nie było łatwo mi zdecydować, które maseczki trafią do tego zestawienia, a też nie chciałam przeładować Was ilością prezentowanych produktów. Z tego powodu zdecydowałam się wybrać po dwa produkty do każdej wybranej przeze mnie kategorii.


Maseczki oczyszczające:
1.Pilaten Hydra Black Mask Czarna Maska Oczyszczająca Pory to mój absolutny hit w ostatnim czasie. Dostałam saszetki w ramach wymiany Pink Boxing oraz kupiłam sobie całą tubę, bo jestem zachwycona działaniem tej maski na moją skórę. Niedługo na pewno wrzucę pełną recenzję.
2.Egg White Pore Mask od SkinFood, której recenzję znajdziecie TUTAJ. Jedna z przyjemniejszych masek oczyszczających jaką miałam stosować, bo ładnie rozjaśnia i oczyszcza pory.
Jeśli chodzi o maseczki oczyszczające to wybór był dla mnie bardzo trudny, bo jeśli przejrzycie mojego bloga to zauważycie, że właśnie tego oczyszczania jest najwięcej. Nie będę ukrywała, że też są to najczęściej używane przeze mnie produkty ze względu na mój typ cery.


Maski w płacie:
1.SKIN79 Angry Cat-nie wiem czemu jeszcze nie było recenzji tych genialnych masek. Muszę koniecznie zrobić ich zapas, bo są naprawdę świetne i błyskawicznie koją wszelkie podrażnienia.
2.SKIN79 seria JEJU-kolejne kandydatki do recenzji. W tej serii bardzo cenię sobie nawilżenie skóry.
W przypadku masek w płacie nie mam takiej regularności, jak tych oczyszczających, więc tutaj nie musiałam się za bardzo zastanawiać, tylko postawiłam na typowych ulubieńców. Niemniej jednak mam plan bardziej regularnego stosowania tych masek, bo są po prostu wygodne w użyciu. Zwłaszcza teraz, kiedy mój duży ciążowy brzuch nie lubi schylania się nad umywalką podczas zmywania innego rodzaju masek.



Maski nawilżające:
1.Mizon Enjoy Fresh-On Time, Revital Lime Mask. Recenzję tego limonkowego cuda znajdziecie TUTAJ. Uwielbiam to fantastyczne uczucie nawilżenia jakie daje ta maska. Przy tym dzięki dość lekkiej konsystencji nie obciąża i nie zapycha mojej tłustej skóry.
2.PETER THOMAS ROTH Cucumber Gel Mask Tą maskę dostałam kiedyś w formie miniaturki do zakupów w Sephorze i się w niej zakochałam. Świetnie nawilża, a przy tym lekko matuje skórę. Jeśli macie okazję to kupujcie ją w Sephorze, bo z tego co wiem to marka wycofuje się z tych perfumerii.
Kiedyś w ogóle nie stosowałam tego typu masek, bo wydawało mi się, że tylko obciążą moją skórę. Z wiekiem jednak coraz bardziej je doceniam, bo moja cera troszkę się zmieniła i potrzebuje teraz troszkę innego traktowania niż kilka lat temu.


Maski na noc:
1.SKIN79 Rose Waterfull Mask, której recenzję znajdziecie TUTAJ. Jeśli bym miała kupować tylko jedną maskę, to byłaby to właśnie ta. Nawilża, rozjaśnia, poprawia stan cery. Nie wiem co zrobię jak SKIN79 ją wycofa.
2.Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst to mój drugi nocny hit. Polecił mi ją konsultant w Sephorze i na początek zdecydowałam się na wersję podróżną, czyli 50 ml, która starczyła mi na prawie pół roku stosowania dwa razy w tygodniu. Postaram się niedługo przedstawić jej pełną recenzję.

Te osiem produktów na stałe gości w mojej łazience i z chęcią z nich korzystam. Do testów czekają kolejne produkty, więc może za jakiś czas moi ulubieńcy ulegną zmianie.

Znacie te produkty? Czy któryś również zalicza się do Waszych ulubieńców? A może macie jakieś inne hity, które możecie mi polecić?

10 komentarzy:

  1. Na SKIN79 Rose Waterfull Mask czaję się już od dawna i chyba ostatecznie zostałam przekonana do jej kupna :)
    Muszę przyznać, że żadnej z tych masek nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. maseczkę SKIN79 Angry Cat mam, ale jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo tego jest heheh :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/09/koszula-czy-sukienka-dwa-lata-blogowania.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie zainwestowałam w czarną maskę Pilaten - wkrótce rozpocznę testowanie. Ciekawe jak wypadnie u mnie, ponieważ często spotykam się ze skrajnymi opiniami - raz na tak, raz na nie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam, ale mi by się przydal porzadny, ale delikatny zdzierak :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio bardzo polubiłam maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmm, chyba czas zaoszczędzić trochę i pokusić się na zakup takich maseczek. Relaks się przyda dla mnie, a odświeżenie dla skóry. Dzięki za wpis!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo kuszą mnie maski skin79, ale przez ta cene sie wstrzymuje :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Kojarzę te maski jedynie z blogów. Kiedyś nie sięgałam zbyt często po maski, ale teraz są stałym punktem mojej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja nie mam ulubionych maseczekk :D używam co tam mam pod ręką ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger