Sleek On the Horizon, czyli idealna paleta na jesień

Jeszcze lata nam trochę zostało, bo słońce pięknie świeci i jest cieplutki, ale powoli możemy szykować się na jesień. Nie wiem jak Wy, ale ja lubię dostosowywać swój makijaż do pory roku i kiedy latem kocham neony, błękity, fuksje i inne mocne kolorki, to na jesień lubię bardziej stonowane i cieplejsze barwy.

Tutaj w sukurs przyszedł mi Sleek, który wypuścił paletę On the Horizon. Nabyłam ją już zimą, ale ponieważ jej kolory nieodmiennie kojarzyły mi się z jesienną aurą użyłam parę razy i teraz wyciągnęłam ją z powrotem i zaczęłam bardziej aktywnie używać.



Paleta tradycyjnie już dla Sleeka to dwanaście cieni zamkniętych w plastikowej czarnej kasetce z poręcznym lusterkiem. Mamy też gąbkę do nakładania cieni, ale u mnie lądują one od razu w koszu.

Tak się prezentują cienie na swatchach:



Górny rząd:
Bonfire to genialny perłowy pomarańcz. Niebieskookie będą w nim zakochane.
Sugar Maple-to różowo-beżowy perłowy cień, bardzo uniwersalny.
Beech to beżowy mat, idealny jako baza albo do rozcierania.
Moss to ciemna, perłowa zieleń.
Raindrop to kolejna perłowa zieleń, ale z lekką domieszką błękitu.
Dawn to intensywny satynowy granat.


Dolny rząd:
Chesnut to taki właśnie satynowy ciemny kasztan.
Harvest Moon to kolejny intensywny pomarańcz, matowy z lekkimi drobinkami.
Fawn to piękne złoto.
Willow to ciemna matowa zieleń.
Dew Drop to perłowy beż, o dość jasnym odcieniu.
Pine Cone to znacznie ciemniejszy, również perłowy beż.

On the Horizon to kolejna całkiem udana paleta Sleeka. Ma troszkę za mało matów, żeby można nią było zrobić idealny makijaż, dobrze się czymś wspomagać przy niej. Oczywiście Sleek bardzo lubi się sypać, więc ostrożnie, zwłaszcza przy ciemnych cieniach. Z trwalością jest świetnie, cienie trzymają idealnie cały dzień, zwłaszcza nałożone na bazę.

Mnie już minęło Sleekowe szaleństwo, więc pewnie pobawię się trochę tą paletą, a później puszczę ją dalej w świat, bo ostatnio przestałam chomikować palety.

A Wam jak się podoba ta paleta? Skusicie się na nią czy raczej nie przypadła Wam do gustu?

5 komentarzy:

  1. Co prawda nie moje kolory,ale paletka całkiem nie zła

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubie cienie Sleek. Sa tanie a mozna wyczarowac z nich wiele fajnych makijazy. Co do tej palety zgadzam sie - idealna na jesien :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chyba jako jedna z nielicznych nigdy nie miałam paletki ze Sleeka :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie troche średnia, nie moje kolorki

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja przez całe lato miałam obsesje na punkcie czerwonych, pomarańczowych kolorów. Kojarzyły mi się ze słońcem ;)
    ONLY DREAMS

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger