Rossmann-wielka promocja i moje buble

Jakiś czas temu wrzuciłam Wam post o tym co polecam na makijażowej promocji w Rossmannie. Dzisiaj czas na te kosmetyki, których absolutnie nie polecam. Będzie ich niewiele, bo jednak w większości z kosmetyków z rossmannowskich półek bardzo mi odpowiadała i z chęcią do nich wracałam. Dzisiaj moja lista rossmannowskich bubli i głównie będą to podkłady, bo z innymi kosmetykami raczej się bez problemu dogaduję.




Rimmel Podkład i puder Stay Matte
Podkład robi niemiłosierną szpachlę na twarzy i podkreśla każdą suchą skórkę. Jeśli ktoś chce go kupić to niech będzie nastolatką z bardzo tłustą, ale dobrze nawilżoną skórą. Jeśli macie jakieś inne problemy ze skórą to niestety serdecznie odradzam ten produkt. Pozostałe podkłady Rimmel bardzo lubię i tylko ten mnie kompletnie rozczarował. Natomiast puder z tej serii działanie jako takie ma dobre, ale niestety ma parafinę w składzie co może koszmarnie zapychać skórę, więc u mnie od odpada.


Maybelline Podkład Better Skin
Wchodzi w każdą zmarszczkę, por czy załamanie skóry i przy tym bardzo słabo kryje. Kupiłam go krótko po premierze i po kilku danych szansach stwierdziłam, że niestety kompletnie się dla mnie nie nadaje. Na szczęście to tylko niechlubny wyjątek od dobrych podkładów Maybelline, jak choćby świetnego Fit Me.

Maybelline Tusz do rzęs Lash Sensational Intense Black Mascara
Uwielbiam tusze do rzęs od Maybelline, więc ten wrzuciłam do koszyka bez większego zastanawiania się. Niestety, ja i ten tusz się nie rozumiem. Koszmarnie skleja rzęsy i to tak, że nie da się ich rozczesać, więc trzeba go po prostu zmyć. Dawałam mu szansę kilka razy z myślą, że może potrzebuje trochę podeschnąć, ale niestety nie sprawdził się totalnie.


Bourjois Podkład 123 Perfect Foundation
Kolejny produkt, który kompletnie nie rozumie się z moją skórą. Podkreśla na niej każdą niedoskonałość zamiast ją zakrywać, a przy tym bardzo ciemnieje. Teraz testuję podkład Healthy Mix i na razie nie do końca mam wyrobioną opinię, ale pewnie za kilka dni ją przedstawię.

Na koniec bubel zbiorczy, czyli jak dla mnie większość podkładów polskich firm. O ile jeszcze z działania wielokrotnie byłam zadowolona, to niestety po co mi podkład, którego mogę używać tylko latem i to jak już jestem mocno opalona? Szczęśliwie odnoszę wrażenie, że ta sytuacja się troszkę zmienia i coraz więcej polskich marek ma w swojej ofercie jasne podkłady, więc warto wypatrywać nowości i testować.

To już wszystkie moje buble. Jak widzicie nie ma ich aż tak dużo. A jak jest w Waszym przypadku? Buble pokrywają się z moimi czy raczej kompletnie się ze mną nie zgadzacie?





















































































21 komentarzy:

  1. Dla mnie puder z Rimmela jest świetny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie puder z Rimmela się świetnie sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podkład z Bourjois- to fakt jest straszny! Dokładnie mam takie same działanie! A jeśli chodzi o sypki puder drogeryjny transparentny to polecam z Bell HYPOAllergic :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Paese ma bardzo jasne kolory podkładów - i w ogóle nie ciemnieją! Jestem nimi zachwycona

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam puder z Rimmela☺ Pozdrawiam kasiaxczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie tusz do rzęs Lash Sensational Intense Black Mascara tez jest wielka klapa, co do polskich podkladow. Sama jestem sceptyczna ale przetestuj z Eveline, u mnie pobil wszystkie wysokopolkowe podklady ;) Wiecej znajdziesz o nim na moim blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Teb pierwszy puder uzywam od lat j uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Teb pierwszy puder uzywam od lat j uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ostatnio nie trafiam na buble z kolorówki ufff:)

    OdpowiedzUsuń
  10. dawno nie miałam bubelka z kolorówki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie puder z Rimmel jest na pierwszym miejscu. Idealnie się sprawdza. Jednak faktycznie potrafi podkreślać suche skórki. Co do podkładu Bourjois to zgadzam się z Tobą. Mi zapychał pory i czułam się jakbym miała maskę na twarzy. Polecam podkłady AA. Nie uczulają i nie robią maski na twarzy. Tyle, że w nazwie mają matujące jednak nie są one matujące. Przynajmniej u mnie nie ma efektu matującego dlatego mieszam podkład AA z podkładem z Revlonu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam Stay Matte i całkiem go lubiłam :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Z Rimmela miałam tylko tusz. Nie pokusiłabym sie o podkład ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś lubiłam tem puder, teraz używam lepszych składów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Akurat nie znam tych produktów ale też nie planowałam ich kupić ;D Mimo to dobrze wiedzieć jakie sa opinie innych osób, dziękuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja tam bardzo lubię puder Stay Matte , nakładam go pędzlem wtedy efekt jest świetny i ma bardzo dobre krycie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. A miałam chętkę na ten podkład Bourjois :D

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie puder sprawuje się rewelacyjnie a młoda już nie jestem :-))reszty nie miałam okazji używać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam podkład 123 perfect i bardzo go lubiłam. Puder był ok ale bez szału. W ogóle rzadko używam pudru.

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię puder Stay Matte i tusz Lash Sensational, ale nie planuję Cię zjadać, jak to podobno miało miejsce w jakiejś grupie :D To zrozumiałe, że każdy ma ciut inne odczucia :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam, mam tylko puder i mam mieszane uczucia co do niego, po tych zachwytach kupiłam a teraz używam choć nie codziennie

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger