Vabun, czyli perfumy od polskich Beckhamów

Jakiś czas temu napisała do mnie reprezentowana przez Radosława Majdana firma Vabun czy nie chciałabym przetestować ich produktów, a później przedstawić opinii na blogu.Stwierdziłam, że w sumie mogę spróbować chociaż na moim blogu raczej recenzji perfum nie znajdziecie, więc to będzie dla mnie pierwszy raz.

Paczka przyszła szybko i była bogata:



Na początku odczułam lekką irytację, bo tylko jeden damski zapach, a aż dwa męskie i do tego jeszcze żele pod prysznic. Na dodatek mój Mąż od jakiegoś czasu walczy z katarem i na testera perfum się nie nadaje, więc testy przeprowadziłam na sobie.


Z zapachów damskich otrzymałam firmowany jako kwiatowo-drzewny Vabun for Lady No 1. Na stronie Vabun możemy znaleźć takie informacje:

Typ: kwiatowo-leśno-orientalny.
Nuta głowy: bergamotka, cytryna, jabłko, brzoskwinia, zielone nuty.
Nuta serca: irys, jaśmin, paczuli.
Nuta bazy: ambra, mech dębowy, leśne nuty, wanilia, białe piżmo.

Mnie jakoś ten zapach nie podpasował. Nie powiem, żeby był zły, ale też niczym specjalnym się nie wyróżnia. Dla niektórych może być trochę ciężki i ja niestety tych owocowych nut na początku nie wyczuwam. Nie jest to zapach, który bym kupiła drugi raz.


Następny produkt, z którego otrzymałam zarówno perfumy jak i żel po prysznic to Vabun Sport. Według producenta w perfumach wyczuwamy nuty kardamonu, drzewa sandałowego, piżma oraz ambry. Dla mnie to taki dośc mocny i typowo "sportowy" zapach. Mój Mąż raczej używa innych klimatów, ale teperfumy sądzę, że mu się spodobają.


Na koniec mój faworyt, czyli Vabun Gold. Ma to być owoco-leśny zapach.
Nuta głowy: truskawka, jabłko, ananas, kminek, szałwia, grejpfrut, żywica Elemi
Nuta serca: mięta, wytrawne drzewo, jaśmin, cynamon, gałka muszkatołowa
Nuta bazy: tonka, wanilia, piżmo, kwiat pomarańczy

Normalnie nie jestem fanką męskich perfum w sensie, że chciałabym ich używać. Vabun Gold są moje! Mąż ich nie dostanie. To znakomity zapach na jesienną porę. Ja w nich najbardziej wyczuwam żywicę elemi (uwielbiam) i mieszankę owoców i przypraw, która mnie zachwyciła i świetnie współgra z moją skórą.

Ogólnie paczka bardzo na plus, a Vabun Gold podbił moje serce i nos i pewnie będę nie raz do niego wracać.

Perfumy marki Vabun można kupic między innymi w drogeriach Hebe i Pako Lorente.

Ktoś testował ten perfumy? Jakie są Wasze opinie?

7 komentarzy:

  1. Ja bym też przetestowała perfumy:) Buziaczki dla dwupaka:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Zupełnie nie wiem jak pachną, ale opinie o nich czytam różne :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam perfumy Vabun :)
    Rewelacyjne zapachy.
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dostałam nr 5, ale jakieś mało trwałe. Męskie za to bardzo mi się spodobały, dostałam jedno opakowanie i żele, oddałam szwagrowi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dla mnie istna nowość, ale wpis zachecajacy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tych zapachów, ale sądząc po nutach, mogłyby mi się spodobać ;)
    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. wyobrażam sobie zapach...Ale nie testowałam ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger