Podsumowanie 2017 i plany na 2018 rok

Dzisiaj ostani dzień 2017 roku, więc pora na podsumowania. W sumie to ja bym wolała, żeby Nowy Rok był latem albo wiosną, bo jakoś tak preferuję imprezy letnie. Zwłaszcza przy dzieciach, bo ruszanie w plener przy dwumiesięcznym niemowlaku i czterolatku, kiedy temperatura na zewnątrz jest taka, że uszy marzną. My finalnie kończymy rok małą imprezą w składzie:trójka dzieci, dwie mamy karmiące, dwóch tatusiów i trzy koty :-).

Rok 2017 był dla mnie bardzo przełomowy pod wieloma względami. W kwestii osobistej najważniejszą rzeczą były narodziny Jasia, dodatkowo stało się to w urodziny mojego Męża, więc podwójna impreza. Dodatkowo nasz dom wzbogacił się o koty, więc mamy juz naprawdę sporą rodzinkę.



Wróciłam do bardziej aktywnego blogowania, bo miałam taki okres, że post pojawiał się raz na dwa tygodnie, a czasem i rzadziej. Teraz moje wypociny możecie czytać co najmniej raz w tygodniu, a nawet zdarza się, że codziennie coś naprodukuję.

Zmieniło się moje podejście do blogowania, w takim sensie, że zaczęłam się dokształcać w tematyce SEO, starać się robić lepsze zdjęcia itd. Od jutra rusza kurs fotografii, na który się zapisałam i na którym chcę znacząco poprawić jakość moich fotografii.


Zmienił się wygląd bloga, bo do tej pory eksperymentowałam sama, ale doszłam do wniosku, że czasem warto zainwestować i dzięki temu mam ładny blog, który zaprojektowała Karolina z Karografia. Dzięki instrukcjom w szablonie mogę grzebać sama i pewnie będę to robić, bo lubię zmiany.

Odnośnie zmian-zastanawiałam się czy poszerzyć tematykę bloga czy może zakładać nowego o innej tematyce. Doszłam do wnioku, że na tym blogu dorzucę zakładkę z moimi niekomstycznymi wpisami. Będzie pewnie o kotach, dzieciach, domu, nauce, pracy i całym mnóstwie innych rzeczy, które są częścią mojego życia, a którymi czasami chcę się podzielić. O dzieciach na pewno nie będzie typowo parentingowo, bo bliżej mi do marudzenia niż do szerzenia idei rodzicielstwa blikości itd. Te teksty pewnie też będą pisane innym językiem, bo w tych kosmetycznych staram się być bardzo poprawna, a na codzień robię pewne rzeczy inaczej. Może moje kosmetyczne teksty też dostaną trochę więcej ognia.



Postaram się również robić regularne wpisy typu "Denko" czy "Ulubieńcy", bo wiem, że cieszą się dużym powodzeniem. Pomoże mi w tym planner "Why now", podobnie jak w zakupowym detoksie, o którym Wam już wcześniej pisałam. Co więcej, o detoksie mówiłam Mężowi, a on na pewno dopilnuje, żebym przestrzegała tego postanowienia :-).



W Nowym Roku życzę Wam wszystkim szczęścia, zdrowia i miłości, powodzenia finansowego, a przede wszystkim satysfakcji z własnego życia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger