Makijażowa promocja w Rossmannie, czyli jak przetrwać dziki szał

Walki przy stoiskach, porozwalane kosmetyki to niestety normalny widok podczas makijażowej promocji w Rossmannie. 49% czy 55% zniżki na kosmetyki do makijażu wyzwala w wielu osobach mordercze wręcz instynkty. Jak przetrwać ten szał i nie zwariować? Zapraszam do czytania!

Zacznę od tego, że tu macie zbiór postów co polecam i co odradzam podczas tych promocji:
Postów odnośnie produktów do makijażu dostępnych w Rossmannie było całkiem sporo, wystarczy użyć lupki na blogu. Jak macie wątpliwości co do jakiegoś produktu to zapraszam również do kontaktu mailowego. Postaram się coś doradzić.




Teraz kilka dobrych rad na przetrwanie:

1. Bądź miła/miły dla kasjerek

Może ja mam takie szczęście, ale w Rossmannach, w których kupuję zawsze trafiam na bardzo miłą obsługę. Tym bardziej zawsze mi ich żal przed tym wielkim szałem podkładowo-szminkowym. Bo pewnie to na ich głowę spadnie, że czegoś brakło albo jakiś podkład czy tusz są otwarte. 
Serio, bycie miłym nic nie kosztuje, a akcja budzi reakcję, więc jeśli my będzie mili dla obsługo to jest większe prawdopodobieństwo, że ona będzie miła dla nas.

2. Wypróbuj produkty przez promocją

Naprawdę marzysz o testowaniu koloru podkładu czy szminki kiedy napiera na Ciebie dziki tłum? Bo ja dość średnio, a że myślę dość intesywnie o jednym zakupie, to kolor sprawdziłam sobie ostatnio. Sprawdźcie kolor czy krycie na trochę przed promocją, tak że danego dnia wchodzicie do drogerii, wybrane produkty wrzucacie do koszyka i macie z głowy. Chyba, że robicie zapas ulubieńców, bo wtedy raczej nic nie musicie testować.


3. Lista zakupów do Rossmanna

Z listą zawsze jest łatwiej, zwłaszcza jeśli masz ograniczone finanse,a konkretne rzeczy do kupienia. Ja tym razem ze względu na chęć kontynuowania kosmetycznego detoksu też zamierzam zrobić listę. Z reguły sprawdzam na stronie Rossmanna jakie są nowości i z nich coś wybiorę. Mam ochotę na krem BB od Bourjois i witaminowy podkład Bielendy.

4. Nie kupujcie w godzinach szczytu i w weekendy

Aby uniknąć dzikich tłumów warto iść na zakupy w godzinach okołopołudniowych, kiedy nie ma aż takiego ruchu. Wyprawa na zakupy około 16 może się łączyć z tym, że jakieś milion pięćset sto dziewięset osób wpadło na ten sam pomysł i właśnie próbujecie się zabić o podkład w najjaśniejszym odcieniu. O chodzeniu na zakupy w weekend, zwłaszcza w galeriach handlowych, chyba nie warto wspominać. Chyba, że ktoś traktuje zakupy jako sport ekstremalny tudzież sporty walki, wtedy jak najbardziej polecam.


5. Na zakupy idź sama

Przyjaciółki na pewno namówią Cię na więcej niż byś chciała kupić. Branie męża czy partnera to najczęściej szczyt sadyzmu, który należy odpokutować. O braniu dzieci to już lepiej w ogóle zapomnieć, a takich w wieku przedszkolnym to najlepiej na zakupy zabierać rzadko acz konkretnie.
Zakupy w ciąży to też jeden z gorszych pomysłów, bo choć obsługa zadba, żebyśmy podeszły pierwsze, to reszta ma to dość często gdzieś. Wiem, bo byłam w takiej sytuacji i nie mam ochoty tego jeszcze raz przerabiać.

6.Zamów przez internet

A najlepiej to zacznij napełniać koszyk już teraz. Strona ci go zapisze, a Ty pierwszego dnia promocji klikasz "Kup to" i masz prawie stuprocentową pewność, że dostaniesz wszystkie chciane produkty. Ja właśnie tak planuję zrobić.

7. Nie kupuj tuszów do rzęs

Serio, to jest kiepski pomysł. Tusze to chyba najczęściej otwierany produkt, nawet jak jest tester, bo a nuż to drugie opakowanie ma trochę inną szczoteczkę. Ja od dawna tuszów tak nie kupuję tylko zamawiam internetowo, nawet te dostępne w drogeriach. I bardzo mnie zastanwia czemu kupując internetowo dostaję tusz zafoliowany, a ten sam produkt w drogerii folii już nie posiada.

Od kwietnia ma też ruszyc akcja produktów za punkty w Rossmannie, więc może część z Was będzie mogła ją wykorzystać podczas tej promocji.

Mimo kontynuowania detoksu kosmetycznego mam kilka pozycji na swojej liście, a Wy?
Wybieracie się do Rossmann czy już Wam się te promocje znudziły?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger