-->

Polecam

W co warto zainwestować podczas blogowania?

W co warto zainwestować podczas blogowania?

Każdy kto rozpoczyna swoją przygodę z blogowaniem i utrzyma się w blogosferze przez dłuższy czas, po jakimś czasie myśli nad tym czy warto zainwestować w bloga, a jeśli tak to w co konkretnie. Ja na ten moment bloguję bardzo nieregularnie, ale był czas, że posty pojawiały się u mnie dość często i wtedy troszkę w tego bloga zainwestowałam, co mi się zwróciło z nawiązką. Napiszę o kilku przykładach w co warto trochę zainwestować, a co lepiej sobie darować.



Pozycjonowanie stron

Pozycjonowanie stron to dość kosztowna inwestycja i z reguły mogą sobie na nią pozwolić osoby, które traktują bloga bądź stronę jako źródło dochodu. Najlepiej oczywiście zlecić takie zadanie dobrym agencjom jak na przykład Afterweb, bo wtedy mamy większą pewność, że przyniesie ono wymierne rezultaty. Ja akurat poprosiłam o to mojego kolegę i rzeczywiście przez jakiś czas ruch na mojej stronie był zwiększony. Niemniej jednak, jeśli chcemy, żeby efekt był trwały to musimy się liczyć z większymi wydatkami.

Dobre zdjęcia

Tutaj zainwestować możemy na dwa sposoby, czyli albo wybieramy gotowe bazy z płatnymi zdjęciami i umieszczamy je na swoim blogu albo idziemy w kierunku zrobienia kursów foto i lepszego sprzętu i sami staramy się wrzucać jak najlepsze fotki. Ja wybrałam ten drugi sposób i choć nie zawsze mi się chce przyłożyć do zdjęć, to jednak otrzymywanie od Was pochwał i śledzenie własnego postępu jest bardzo motywujące. Dodatkowo złapałam bakcyla do fotografii  coraz bardziej szaleję z aparatem.


Poradniki i kursy o blogowaniu

Jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne poradniki i kursy, które mają z nas zrobić superblogerów. Wybór jest duży, zwłaszcza w przypadku poradników dotyczących Instagrama. Jeśli chodzi o tego typu poradniki czy kursy to mam dość duże wątpliwości ze względu na zmieniający się ciągle algorytm i ucinanie zasięgów. Z tego względu wydaje mi się, że lepiej śledzić konkretne trendy niż wydawać majątek na poradniki, które w ciągu kilku miesięcy są mało aktualne. Już lepszą inwestycją są aplikacje, które są po prostu bardziej aktualne.

Korzystanie z botów

Temat kontrowersyjny i wiem, że duże grono blogerów się będzie zarzekało, że oni z botów to nigdy itd. W przypadku Instagrama autofollow może nam się tylko odbić czkawką, ale ja czasem korzystam z opcji autolike. Czemu? Bo na przykład śledzę dany hashtag i chcę mu dać polubienia, a wiem, że danego dnia nie będę miała czasu. Nie wrzucam durnych komentarzy ani autofollow, bo to jest naprawdę słabe, ale danie polubienia które i tak bym dała, nie uważam za nieetyczne, nawet jeśli robi to za mnie robot.



Rozdania

To jeden z najprostszych sposobów to podniesienie popularności bloga czy konta na Instagramie. Robi tak większość blogerów i blogerek, choć obecnie przez zmieniające się regulaminy nie można bezpośrednio wymagać obserwowania. Z rozdaniami jednak bywa tak, że często powodują napływ osób wpadających tylko na rozdanie, a później robiących unfollow. Jest to na pewno ryzyko. Ja może coś zorganizuję na pięć lat bloga, a teraz od czasu do czasu biorę udziałm w rozdaniach organizowanych przez inne blogerki. Dzięki temu tylko dokładam się na nagrody, a nie muszę ogarniać wysyłania paczek itd. Staram się tego nie robić za często, ale jednak o czasu do czasu tak robię.

Przede wszystkim jednak podczas blogowania należy zainwestować dużo czasu, bo zdecydowanie blogowanie go pochłania.
Zimowy ogród, czyli moje małe marzenie

Zimowy ogród, czyli moje małe marzenie

Zimowy ogród to jedno z moich wielkich marzeń. Jako dziecko, a później nastolatka nie za bardzo interesowałam się roślinami czy ich uprawą. Głównie narzekałam do mojej Mamy, że tylko kolejne chwasty w domu rozstawia. Z wiekiem moje podejście się zmieniło i zaczęłam dużo bardziej interesować się ogrodnictwem, a ostatnio również fotografią z tego zakresu. Mam nawet drugi profil na Instagramie, gdzie pokazuję głównie rośliny i fotografię makro.




Zimowy ogród po raz pierwszy zobaczyłam będąc w Niemczech u mojej szwagierki. Zachwyciło mnie to, że siedząc w takim miejscu, nawet w środku zimy, można się poczuć jak w tropikach albo przynajmniej mieć powiew wiosny. Od tego czasu systematycznie zgłębiam tematykę posiadania własnego ogrodu tego typu. W trakcie tych poszukiwań trafiłam na firmę BTM Eurolinx, która oferuje tego typu usługi.

BTM Eurolinx w ofercie mam zarówno tworzenie zimowych ogrodów, oranżerii czy też zabudowy tarasu. Przeglądając ich zdjęcia przypomniało mi się, jak miałam kiedyś imprezę firmową w lokalu z takim właśnie zimowym ogrodem. A że była to Wigilia, więc środek zimy. W tamtym przypadku jednak firma, która tworzyła ten zimowy ogród się nie popisała, bo było tam po prostu koszmarnie zimno.



Jak więc powinno być skonstruowane takie pomieszczenie, żeby spełniało swoją rolę? Przede wszystkim już na etapie tworzenia musimy wiedzieć czy to miejsce będzie służyło jako weranda do przechowywania delikatnyh roślin czy też będziemy traktować je jako pomieszczenie całoroczne. Od tego bowiem zależy jakiego typu materiały muszą zostać zastosowane do budowy oraz w jaki sposób miejsce to będzie połączone z budynkiem mieszkalnym. Ja gdybym mogła się na coś takiego zdecydować to wybrałabym wersję całoroczną, bo po prostu lubię relaksować się wśród roślin.

Co dla mnie jest bardzo fajne w idei posiadania ogrodu zimowego to fakt, że mozna w nim uprawiać cytrusy oraz kawę. Oczywiście mam świadomość, że plony z takiej uprawy to nie jest to, co możemy kupić w sklepie, ale bardziej chodzi mi o walory estetyczne. Kolejnym plusem jest możliwość uprawy storczyków, które absolutnie uwielbiam, a które zimą w naszym klimacie z reguł mają dość ciężko.



Liczę na to, że za jakiś czas będziemy z Mężem budować dom, a wtedy na pewno znajdziemy w nim miejsce dla ogrodu zimowego.
Co jest ważne dla blogera?

Co jest ważne dla blogera?

Wiele osób przed wystartowaniem z blogiem zastanawia się co jest tak naprawdę ważne w blogowaniu. Nie oszukujmy się, sporo z tych osób liczy na to, że ich blog po jakimś czasie zacznie przynosić jakieś profity, czy to w postaci barteru czy też wynagrodzenia. Ten tekst będzie o tym na co warto zwrócić uwagę podczas blogowania.

Pomysł na treść

To chyba bolączka bardzo wielu osób, że początkowo pomysłów jest mnóstwo, a później ta wena siada. Tak jest w ostatnim czasie w moim przypadku, gdzie jeszcze do braku wena dokłada się brak czasu.
Pomysł na treść to bardzo ważna sprawa, bo potrafi sprawić, że albo nasz blog będzie czytany albo nie. O ile jeśli się rozwijamy i poprawiamy swój sposób pisania i prezentowania pewnych rzeczy to jest dobrze. Dużo gorzej kiedy zaczynamy pisać teksty na odwal się. Wtedy lepiej zrobić sobie przerwę i wrócić za jakiś czas.


Ładne zdjęcia

Niezależnie od tego czy robimy je sami czy też korzystamy z banków zdjęć to warto, żeby były odpowiednio dobrane do naszych treści i estetyczne. Na początku kiedy nie miałam pojęcia o fotografii, to moje zdjęcia były tragiczne. Niewyraźne, robione w kiepskim świetle. Zaczęłam sobie o tym trochę czytać, zrobiłam kilka kursów foto (polecam kursy Dominiki Dzikowskiej) i moje zdjęcia stały się znacznie lepsze. Nadal nie są do końca takie jak bym chciała, ale staram się nad tym pracować.


Pozycjonowanie stron internetowych

Ten temat zgłębiałam jakiś rok temu, podobnie jak i inne techniczne aspekty blogowania. Pozycjonowanie stron internetowych to nie jest niestety prosta sprawa i z reguły wymaga więcej wiedzy technicznej. Jeśli ktoś dysponuje pewnym budżetem na prowadzenie bloga to warto skorzystać z pomocy firm, które profesjonalnie się tym zajmują jak na przykład InPozycjonowanie.
We własnym zakresie możemy trochę pracować nad SEO i używaniem odpowiednich słów kluczowych.


Odpowiednia promocja

Mam tutaj na myśli przede wszystkim social media typu Facebook czy Instagram. Czasem możemy mieć taki okres, że ciężko nam może być regularnym na blogu. Wtedy warto być aktywnym choć w social media. Ja miałam taki czas, że blogowanie kompletnie nie było mi w głowie, to wtedy starałam się choć co jakiś czas wrzucić zdjęcia na Insta.

A co Waszym zdaniem Ważne jest dla blogera?
I love box-pudełko idealne?

I love box-pudełko idealne?

Od mojego ostatniego postu minęły prawie dwa miesiące. Nie będę ukrywała, że powrót do pracy miał na to spory wpływ, bo mój poziom zmęczenia jest obecnie dużo wyższy niż był jeszcze jakiś czas temu. Postanowiłam się jednak zebrać w sobie i wrócić do regularnego blogowania. Lipiec to miesiąc moich urodzin i mam ambitny plan wrzucać jeden post dziennie, ale czy mi się to uda to niestety ciężko powiedzieć.



Dzisiaj postanowiłam Wam opowiedzieć o pudełku, które od pewnego czasu jest dostępne na polskim rynku, a mowa tutaj o I love box. Nie jestem ambasadorką tego pudełka i ten post w żaden sposób nie jest sponsorowany, więc jest to moja całkowicie niezależna opinia. Choć nie będę ukrywać, że poziom pudełka i sposób kontaktowania się z klientem mają na nią duży wpływ.

Zacznijmy od tego, że pudełko występuje w dwóch wersjach: Premium (89,99 PLN) oraz Standard (69,99PLN). Poza tym co jakiś czas pojawiają się boxy cykliczne typu na Dzień Kobiet czy na Dzień Matki, których zawartość znana jest z reguły wcześniej. Co jakiś czas pojawia się też pudełko o nazwie "Randka w ciemno". Ostatnio były w większości kosmetyki do makijażu, ale co najlepsze, zgodne z preferencjami klientek. Ja w tym miesiącu czekam na swój box, a zdecydowałam się właśnie na Randkę w ciemno o raz wersję Standard.



Co wyróżnia I love box na rynku innych boxów? Przede wszystkim nie znajdziemy w nich marek drogeryjnych typu Nivea czy Dove. Praktycznie w każdym pudełko pojawia się nowa marka i często są to marki bardziej ekskluzywne typu Pupa czy Artdeco. Dość często pojawiają się też kosmetyki marki Balmi czy I love cosmetics, która dla mnie przepięknie pachną i mają naprawdę fajne działanie. Serię fiołkową zdecydowanie wszystkim polecam.

Poza tym pojawiają się tez marki koreańskie, które od czasu mody na pielęgnację koreańską są bardzo pożądane w różnych boxach. W pudełkach I love box nie zjadziemy też żadnych zapychaczy w postaci próbek, saszetek czy kosmetyków, które normalnie kosztują 5 złotych. Zdarzają się mniatury, ale najczęściej jako dodatkowy kosmetyk, a nie jako normalna część pudełka. Moim zdaniem to znakomicie, bo w pudełkach typu Shiny czy Beglossy wrzucanie saszetek itd. to niestety dość powszechna praktyka.

Kolejna sprawa to pojawianie się ciągle nowych marek w pudełku. Widać, że Natalia, która zawiaduje tym pudełkiem bierze pod uwagę opinie klientek i stara się sprostać ich wymaganiom. A to tak naprawdę nie jest prostu, gdyż prawda jest taka, że kosmetycznych pudełek jest coraz więcej, jest też łatwiejszy dostęp do boxów zagranicznych i klientki mają coraz większe oczekiwania. moim zdaniem jest to bardzo dobre, bo powstają coraz lepsze pudełka.



Jeśli chodzi o kontakt z I love box to mogę go tylko chwalić. Czy pisałam maila czy na Facebooku, zawsze dostałam szybką i wyczerpującą odpowiedź. Dodatkowo to o czym wspominałam wcześniej, czyli staranie się o sprostanie wymaganiom klientek jest dla mnie bardzo na plus.

Dodatkowo na grupie na Facebooku jeśli jest się aktywnym to można dostać swoje pudełko na urodziny gratis. Nie pamiętam czy dotyczy to wszystkich czy tylko blogerek, ale i tak uważam to za miły akcent.



Czy mogę się do czegoś doczepić? Trochę do opakowań, ale od tego miesiąca mają być nowe, więc wtedy będę oceniała. Dodatkowo brakuje mi maili o nadaniu przesyłki, a na ten moment jest to dla mnie bardzo ważne, bo wróciłam do pracy i choć czasem pracuję z domu, to gdybym mogła to wcześniej zaplanować byłoby mi łatwiej.

Jeśli czytają mnie jacyś mężczyźni i szukacie jaki jest idealny pomysł na prezent dla żony to wydaje mi się, że poza na przykład wspaniałą biżuterią czy zegarkami (ah ten Michael Kors), które możecie kupic w sklepie Ekokarat, to pudełko I love box może byc znakomitym dodatkiem. Gdyby nie to, że ja już swój prezent od Męża dostałam, to pewnie bym go namawiała na jakiś zegarek czy kolczyki pluc pudełko z wyznaniem miłości.

A dla Was jaki jest idealny prezent lub wymarzone pudełko?
Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger