-->

Polecam

Już niedługo urodziny...

Już niedługo urodziny...

Już niedługo, bo zaledwie za dwa miesiące będę obchodzić kolejne urodziny. I to nie byle jakie, ale 35 lat mi stuknie. Dla niektórych trzydziestka to taka magiczna granica, dla mnie to właśnie 35 lat. Od lipca koniec z owocowymi motywami i kucykiem. Jedynie poważne garsonki i staranny koczek. Taki żart, bo w moim przypadku to raczej niemożliwe.

Jak urodziny to wiadomo, że będą jakieś prezenty Ja się tam nie będę ograniczać i dzisiaj prezenty na bogato.



Sesja zdjęciowa

To prezent ode mnie dla mnie. Mam już mniej więcej koncepcję, mam świetną fotograf, która zgodziła mi się to wykonac, pozostaje tylko dogadać termin. I mała zagadka dla Was: jak sądzicie, jaką sesję będę chciała mieć?


Biżuteria

Ja kocham błyskotki i już wiem, że od mojej Mamy na tak zwane okrągłe i półokrągłe urodziny będę dostawała biżuterię. Dla samej siebie zastanawiam się nad kupnem jakieś ładnej bransoletki, takiej bardziej eleganckiej, bo takich fikusnych mam dość sporo. Ostatnio urzekły mnie bransoletki Swarovski. Mocno się błyszczą i idealnie by pasowały do mojego zegarka.

źródło:cyfrowe.pl

Aparat fotograficzny

Już wiem, że chcę bezlusterkowca i pewnie będzie to jakiś Olympus Pen. Nie jest to mała inwestycja, ale Babcia coś wspominała, że się dołoży, więc może jakoś dam rade. Mój kompakt daje całkiem niezłe zdjęcia i możliwości, ale chciałabym coś lepszego.


Zestaw kosmetyków

Tutaj mam chyba największy problem, bo sama do końca nie wiem co bym chciała. Z jednej strony zarówno makijażu, jak i pielęgnacji mam bardzo dużo, a z drugiej było fajnie coś nowego mieć. Zdecydowanie wolałabym makijaż i juz byłam gotowa zainwestować sama dla siebie w Urban Decay i te cuda z gry o tron, ale jakoś mnie jednak nie porwały. Niezmiennie od dłuższego czasu zachwyca mnie Colourpop i chyba w końcu pora zaszaleć.


Spersonalizowana bluzka

Kobieca Foto Szkoła to wręcz kopalnia super zdolnych kobiet i jedną z nich jest Ola z Everywear.pl. Przyglądam się jej dokonaniom od dłuższego czasu i mam ochotę na któryś z jej projektów lub polecenie swojego własnego. Zresztą sami zobaczcie jej projekty, to nie bedziecie mogli oderwać wzroku.

To jak na razie wszystkie moje ( materialne) życzenia na urodziny. Tych niematerialnych też trochę jest, ale o tym może kiedy indziej.

Czy coś z mojej listy przypadło Wam do gustu?
Czas na śluby, komunie, chrzty

Czas na śluby, komunie, chrzty

Koniec kwietnia i początki maja to dość klasyczny sezon weselny oraz komunijny. Wybór prezentów na te dwie okazje to jedno z najczęściej wyszukiwanych zagadnień w sieci. Ile razy zdarzyło się Wam zastanawiać co by tu kupić albo dla małego komunisty albo dla młodej pary? O ile w przypadku dość bliskich rodziny bądź pełnienia funkcji chrzestnych dość często dostaniemy podpowiedzi od rodziców bądź od samych przyszłych małżonków, to kiedy naszwe relacje są dość luźne to wtedy wybór prezentu może być trochę trudniejszy.

Ja osobiście uważam, że prezent powinien być przemyślany , ale też nie może rujnować naszego budżetu. Na obecną chwile nie mam w bliskiej rodzinie przyszłych komunistek, ale gdyby takie były to po konsultacji z rodzicami zapewne postawiłabym na kolczyki srebrne. To dość bezpieczny i przydatny prezent. Dla małej dziewczynki wybrałabym jakieś sztyfty z ładnym wzorkiem. Uważam, że sztyfty są bezpieczniejsze dla mniejszych dzieci, bo nie powinny o nic zaczepić. Do kolczyków można dołączyć jakąś ładną szkatułkę na biżuterię i mała dama będzie na pewno zachwycona.



A co dla mniejszych dzieci na chrzciny? Mój starszak na chrzciny dostał małą srebrną ikonę i moim zdaniem to bardzo miły prezent. Jeśli będzie chciał to kiedyś będzie mógł powiesić ją sobie w pokoju bądź postawić na biurku. Nie jestem wielką fanką kupowania łyżeczek czy grzechotek srebrnych, bo moga nie przetrwać kontaktu z małymi rączkami.



Największą zagadką jest co kupić dla nowożeńców. Część osób zaznacza wyraźnie, że w ramach prezentu oczekuje gotówki, część tworzy listy z prezentami ślubnymi. Jak ja brałam ślub to poprosiliśmy naszych znajomych i przyjaciół o prezenty, natomiast rodzinę o pieniądze. U nas sprawdziło się to bardzo dobrze, bo dostaliśmy to co chcieliśmy. A gdybym teraz brała ślub co by mi się spodobało jako prezent?


Na przykład takie podkowy ze zdjęcia powyżej. Ładna porcelana i to nie musi być od razu mega wypasiony serwis. Dużo bardziej podobaja mi się takie zestawy dla par typu dwie filiżanki i czajniczek. Cieszyłabym się też z albumu na zdjęcia bądź ciekawej ramki.

To są może dość sentymentalne prezenty, ale ja osobiście takie lubię. Rózne tego typu prezenty możecie znaleźć w sklepie internetowym Srebropol. Ja mam tam upatrzonych kilka drobiazgów.
Kreatywny prezent - puzzle na zamówienie

Kreatywny prezent - puzzle na zamówienie

Lubicie puzzle? Ja mam kompletnego świra na punkcie puzzli, zarówno tych klasycznie płaskich , jak i tych 3D. Teraz czeka na mnie komplet na 6000 elementów, ale okazało się, że mój stół jest na to za mały. Przy dwójce dzieci i trzech kotach nie będę ryzykowała układania na podłodze, więc muszę pokombinować.




A co powiecie na puzzle z własnym zdjęciem? Ja ostatnio szukałam tego typu puzzli, bo mój Starszak stwierdził, że ma dość puzzli z bajkami i chce coś nowego. Dla pięciolatka ciężko mi było znaleźć puzzle, które nie są z jakimiś bohaterami kreskówek, więc zaczęłam szukać firmy, która może wykonać puzzle ze zdjęcia i to w różnych formatach. I tak trafiłam na firmę Puzzle 4U, która wykonuje właśnie tego typu projekty.

Jaki mamy wybór? Puzzle od 50 do 3000 elementów, w woreczku bądź w kartoniku. Jest też opcja wyboru puzzli 150 elementów w kształcie serca. Powiem szczerze, że rozważam zakup właśnie tej opcji, a później oprawienia ich w ramkę. Dla dzieci można zakupić puzzle GIGA, czyli lepsze dla małych rączek i tak opcja jest dostępna w puzzlach 50 i 100 elementów.



Zakup jest banalnie prosty. Wybieramy ilość elementów oraz to czy puzzle mają być w woreczku czy w kartoniku (różnica w cenie 1-5 PLN) oraz w ewentualnych uwagach wpisujemy czy zdjęcie ma być retuszowane. Tak, ta opcja też jest dostępna i można usunąć efekt czerownych oczu, wyostrzyć zdjęcie czy też zrobić z niego kolaż. Po tych czynnościach jesteśmy przenoszeni do kreatora puzzli, gdzie wybieramy zdjęcie. Banalnie proste, prawda?



Do wyrobu puzzli jest wykorzystywana najwyższej jakości tektura ze specjalnym przeznaczeniem do tego typu wyrobów. Gwarantuje ona, że puzzle z własnym zdjęciem przetrwają długo i nie zaczną się nam rozpadać. Nadruk również jest bardzo trwały, a przy tym ekologiczny.

Ja rozważam zakup takich większych puzzli dla moich chłopaków, ale też myślę nad zakupem takich dużych na 3000 elementów dla mnie i Męża, bo w tym roku stuknie nam 15 lat razem i zastanawiam się nad jakimś niebanalnym prezentem. Pewnie na Facebooku będę Was pytać , które zdjęcie będzie do tego najlepsze.

A póki co, pewnie na razie zamówię puzzle ze zdjęcia powyżej? Co myślicie?


Bielenda Glow Essence -  czy to kolejne cudo tej marki?

Bielenda Glow Essence - czy to kolejne cudo tej marki?

Kosmetyki marki Bielenda od dawna goszczą na mojej toaletce. Cieszy mnie, że marka się rozwija i wprowadza coraz więcej nowości. Ostatnio dzięki uprzejmości drogerii Kosmetyki z Ameryki miałam okazję testować Bielenda Glow Essence, czyli bazę pod makijaż. Jeśli jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdziła to zapraszam do czytania.

Baz Bielendy jest kilka rodzajów i część z nich miałam okazję wypróbować, jednak Żelowo-Perłowa Baza Pod Makijaż była z reguły wykupiona w mojej okolicy podczas wielkich obniżek makijażowych. Bardzo chciałam ją przetestować, bo kojarzy mi się z legendarnymi Meteorytami od Guerlain. Ja mam kultowy puder i wiem, że działa na mnie fantastycznie więc chciałam się przekonać czy może znacznie tańsza wersja bazy też się u mnie sprawdzi.




Bielenda Glow Essence podobnie jak inne bazy zamknięta jest w przeźroczystej buteleczce z pompką, Przed pierwszym użyciem trzeba kilka razy nacisnąć, żeby produkt się wydostał. Najpierw wychodzi odrobina żelu, a później lekko już rozdrobnione kuleczki. Są one w pięciu kolorach a każdy ma inne zadanie. Żółty i złoty zmniejszają szarość skóry, beżowy lekko tonuje, fioletowy ma maskować niedoskonałości, a różowy poprawić koloryt cery. Jest idealna kompozycja dla cery pozbawionej blasku, bo takie właśnie przeznaczenie ma ta baza.



Nawilżająca Baza Pod Makijaż ma przepiękny zapach, o którym nie sposób nie wspomnieć. Ja osobiście mam słabość do ładnych zapachów w kosmetykach i często wącham szminki czy podkłady przed zakupem. Tutaj zapach jest piękny, ale niestety nie utrzymuje się zbyt długo.



A jak z działaniem, bo pewnie to jest dla wszystkich najważniejsze. Po raz kolejny przekonałam się, że produkty o znacznie niższych cenach mogą spełniać wszystkie oczekiwania. Bielenda Glow Essence przepięknie tonuje kolor skóry, lekko maskuje niedoskonałości. Takie właśnie taki obiecany "glow". Skóra wygląda na świeżą i wypoczętą, ale nie błyszczy się brzydko. Jest przyjemnie zmatowiona, ale taki satynowym matem

Co do nawilżenia to na okres zimowy i wczesnowiosenny może być za małe, żeby używać jej samodzielnie przynajmniej w moim przypadku. Na pewno latem będę korzystała z samej bazy, teraz muszę pod nią położyc jakiś lekki krem. Sądzę jednak, że osoby młodsze z lepiej nawilżoną cerą mogą bez problemu używać samej bazy.



W moim przypadku współgra z każdym podkładem czy kremem BB i sprawia, że te produkty się lepiej trzymają na mojej skórze.

Jeśli przekonała Was moja recenzja do zapraszam do drogerii Kosmeyki z Ameryki, gdzie można dostać ten produkt, jak i wiele innych kosmetyków marki Bielenda.
Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger