-->
Pink Boxing, czyli kolejna wymiana blogerska

Pink Boxing, czyli kolejna wymiana blogerska

Zawsze bardzo chętnie uczestniczę we wszelkich akcjach blogerskich związanych z pudełkową wymianą. Podoba mi się fakt otrzymania swojego spersonalizowanego pudełko, które jednocześnie jest niespodzianką. Kiedy więc Magda z bloga I love dots ogłosiła nabór na kolejną tego typu wymianę, nie wahałam się ani chwili. Zresztą patrząc po uczestniczkach akcji jest to w miarę stały "skład", dziewczyny czytają nawzajem swoje blogi co bardzo procentuje, bo dostaje się naprawdę pudełka szyte pod siebie.

 

Moja paczka przyszła zapakowana w piękne pudełko, w którym planuję później przechowywać różne drobiazgi. Nie wiem jak Madzia na to wpadła, ale właśnie w takim klimacie mam swoje "skrytki" na skarby.

A tak prezentuje się całość pudełka:


Prezenty zebrałam tematycznie. Zaczniemy od "Azjatyków":


Genialne "kocie uszy"! Będę pięknie wyglądała podczas nadkładania maseczek :-). Zestaw miniatur od Etude House- ja po prostu kocham miniatury kosmetyków, bo dzięki nim mogę testować dużo produktów w krótkim czasie. Tint w czewieni jest jak najbardziej mile widziany. Do tego próbki, których nie mam w swojej kolekcji, więc żyć nie umierać.


Włosowe produkty, które znam i kocham, a akurat mi się skończyły.


Coś do makijażu. Kolejny raz strzał w dziesiątkę, zwłaszcza z tym masełkiem do ust, bo bardzo lubię ten produkt.


Kolejne cuda, czyli maseczka, peeling, perfumy i próbeczki. Peelingi od Organic Shop to moja wielka słabość, Bania Agafii zawsze mile widziana, a jeśli chodzi o perfumy to właśnie szukałam czegoś lekkiego na lato.

Jak Wam się podoba moja paczucha?

Madziu, dziękuję bardzo i ściskam mocno w podziękowaniu :-*!
Kuracja uszczelniająca naczynka z witaminą K, czyli testuję z Twoim Żródłem Urody

Kuracja uszczelniająca naczynka z witaminą K, czyli testuję z Twoim Żródłem Urody

Ostatnio mam szczęście i udaje mi się załapywać do różnych testów i współprac. Przyszło to dla mnie w dobrym okresie, bo obecnie ze względu na zwolnienie lekarskie mam trochę więcej czasu i będę go mogła poświęcić na bloga.

Jednym z produktów, które otrzymałam do testowania jest Kuracja uszczelniająca naczynka z witaminą K marki DermoFuture. Kosmetyk dostałam po zgłoszeniu się do testów na bardzo pularnym blogu blogu Twoje Źródło Urody. Dow wyboru były jeszcze dwie inne wersje, ale ja zdecydowałam się na tą do cery naczynkowej i patrząc po wpisach na blogach moich koleżanek, takich osób jak ja było znacznie więcej.


Markę DermoFuture znam i bardzo lubię, więc z chęcią chciałam przetestować nowość w ich asortymencie. Moja ma dość silne tendencje do pękania naczynek i czerwienienia się, więc produkt bardzo mnie zainteresował.

Co możemy wyczytać na jego temat:


Jak wygląda skład tej kuracji:


Jak widać skład dość krótki i raczej przyjazny. Serum zaleca się stosować na noc, dodatkowo nakładając na nie krem nawilżający. Serum ma formę olejowo-żelową co moim zdaniem jest doskonałym rozwiązaniem, bo dość często czysto olejowe produkty potrafią nam spływać z twarzy, a Kuracja uszczelniająca DermoFuture absolutnie tego nie robi.


Kuracja uszczelniająca naczynka zamknięta jest w buteleczce z pipetką co ułatwia aplikację, ale pod koniec stosowania może być trochę problematyczne, bo pipeta nie zawsze potrafi zebrać cały produkt z buteleczki. Zapach kojarzy mi się z kremami dla dojrzałych kobiet i nie końca mi odpowiada. Jak dla mnie kosmetyk do twarzy mógłby być bezzapachowy.


Samo działanie jest w mojej opinii rewelacyjne. U mnie testy tego produktu zbiegły się akurat z ogromnym katarem, a ja zawsze po tego typu infekcjach mam na twarzy nowe popękane naczynka. Tym razem tak się nie stało, a te co już mam na twarzy są dodatkowo znacznie mniej widoczne, zwłaszcza na policzku. Mam świadomość, że serum naczynek nie usunie, ale takie działanie w zupełności mi wystarczy. Dodatkowo Kuracja DermoFuture doskonale wpływa na szybsze wchłanianie się siniaków. U mnie z reguły ten proces trwa 2-3 tygodnie, ze serum zajęło 4-5 dni. Mówię tu oczywiście o jakiś drobnych sińcach. Ja mam po prostu taką skórę, że wystarczy lekkie stuknięcie i już mam siniaka. Działanie na siniaki bardzo mnie cieszy i już robię sobie zapas Kuracji uszczelniającej na czas połogu, bo po pierwszym porodzie wyglądałam jak po walce bokserskiej, więc liczę że tym razem będzie lepiej.

A Wy testowałyście już jakieś produkty DermoFuture? Co z ich oferty jest godne polecenia poza tym serum?
Dlaczego warto zostać Ambasadorką portalu TrustedCosmetics.pl

Dlaczego warto zostać Ambasadorką portalu TrustedCosmetics.pl

Blogosfera to nie tylko blogi, ale też najróżniejsze portale, które zrzeszają blogerów i blogerki. Jednym z nich jest powszechnie znany portal TrustedCosmetics.pl. Dzisiaj tekst właśnie o tym dlaczego warto korzystać z tego portalu i brać udział w licznych akcjach przez niego organizowanych.



1.Miesięczny ranking TrustedBlogerek i TrustedCzytelniczek
Portal co miesiąc nagradza najbardziej aktywne osoby, które dostają od portalu kosmetyczne niespodzianki. I wcale nie trzeba w tym celu prowadzić bloga, ale na przykład wypowiadać się w komentarzach, podsyłać recenzje ze zdjęciami czy też dodawać perfumy do bazy. Za to zbiera się punkty, a na koniec miesiąca redakcja podaje ranking i nagradza najbardziej aktywnych. Ja chyba też się aktywuję, bo teraz będę miała znacznie więcej czasu.
Ranking prowadzony jest też w skali rocznej, więc zdecydowanie warto być aktywnym!

2.Konkursy
Cała masa różnych konkursów, w których można brać udział i wygrywać atrakcyjne nagrody, przede wszystkim kosmetyczne, ale też zaproszenia do sesji zdjęciowych bądź wejściówki na ciekawe zdarzenia.

3.Dobry wizerunek w blogosferze
Nie wiem jak inni do tego podchodzą, ale ja osobiście z pewnego rodzaju zazdrością zerkam na koleżanki, które mają różnego rodzaju rekomendacje od tego typu portali, w tym TrustedCosmetics.pl. Na pewno wpływa to też pozytywnie na wizerunek w momencie kiedy firmy same szukają osób do testów i wchodząc na bloga widzą, że dana blogerka współpracuje z TrustedCosmetics.pl.

4.Ciekawa akcje
Bardzo ciekawe i mobilizujące do pisania wpisów akcje typu "Opróżniamy nasze kosmetyczki". Ja nie wzięłam udziału w całym wyzwaniu, ale teraz jeśli coś takiego się pojawi to z chęcią dołączę do akcji.

5.Artykuły
Mnóstwo ciekawych artykułów w większości dziedzin związanych z urodą, ale są też działy poświęcone zdrowiu, ciąży czy też odżywianiu się. I to są prawdziwe artykuły, a nie kilka zdań okraszonych ogromną ilością zdjęć. Bardzo mi się to podoba, bo ja szukam o czymś informacji w internecie to najczęściej wolę dokładnie poczytać niż oglądać zdjęcia, no chyba że są to kosmetyki do makijażu.

Czy zachęciłam Was do odwiedzenia i aktywności na portalu TrustedCosmetics.pl?

Wyniki Szczęśliwego Rozdania

Pewnie sporo z Was czeka dość niecierpliwie na wyniki ostatniego rozdania na moim blogu. Nie będę Was dłużej trzymać w niepewności i dlatego z przyjemnością informuję, że zakupy za 150 PLN w sklepie cocolita.pl trafiają do:

Justyny Wiśniewskiej (Rupieciarnia Drobiazgów)


Zwyciężczynię proszę o maila z:
-danymi do wysyłki
-linkami do produktów w sklepie cocolita.pl

Gratuluję Justyna, a wszystkich zachęcam do śledzenia mojego bloga, bo niebawem może się pojawić kolejne rozdanie.


Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger