-->

Rossmann promocja marzec 2018 - moje włosowe hity i buble

Rossmann co miesiąc rozpieszcza nas nową ciekawą promocją, a w marcu będzie to 2+2 na produkty do pielęgnacji, stylizacji i koloryzacji włosów. Zasada 2+2 obowiązuje jak zwykle dla członków Klubu Rossmanna, dla reszty jest to 2+1. W praktyce oznacza to, że trzeba kupić cztery różne produkty (różne kody kreskowe) i dwa najtańsze będą gratis. Cała akcja będzie trwała od      10-tego do 19-tego marca.

Jestem typem włosomaniaczki, zwłaszcza ostatnio, więc post będzie bazowany na tym z czego sama korzystałam i co mi się sprawdziło bądź nie. Zacznę od złych wiadomości, czyli od moich włosowych bubli:

L'Oreal Colorista

Pokazywałam Wam ostatnio na Instagramie, że kupiłam sobie tubkę tej zmywalnej farbki w odcieniu Lilac. Jak wiecie, bo nie raz pokazywałam na zdjęciach, mam naturalnie jasny blond, więc spodziewałam się mega efektu, tym bardziej, że trzymałam farbę na włosach ponad 20 minut.            A efekt? Praktycznie żaden, może poza lekką poświatą, ale mnie przecież nie o to chodziło. Nie skreślam całej serii, bo może miałam pecha z kolorem, ale Lilac jest dla mnie do bani. Może na próbę kupię Red, mimo że polecana dla ciemnych włosów.
Jeszcze gorzej sprawa się ma ze jedniowym sprayem, bo tam koloru nie widać w ogóle, więc tutaj odpuszczam sobie w ogóle.



Elseve seria Fibralogy

Seria przeznaczona do włosów pozbawionych gęstości, więc miałam nadzieję, że mi pomoże, a zrobiła mi niestety skórną masakrę. Zakupiłam szampon, odżywkę i jakąś taką tubkę z eliksirem czy czymś i wtedy zaczął się koszmar. Całą szyję oraz część dekoltu i pleców miałam pokrytą bolesnymi gulami. Niestety każdy z produktów z tej serii je u mnie powodował, bo próbowałam stosować je osobno i zawsze pojawiały się te paskudne gule,

Petal Fresh Odżywka Cytrusy i aloes

Zastanawiałam się czy wrzucać ją do bubli, ale jednak muszę. Mimo, że działanie jest niezłe i rzeczywiście włosy są długo świeże to ta odżywka po prostu śmierdzi i to jakimś amoniakiem czy moczem jak twierdzą niektórzy. Ten zapach pozostaje, więc ja do niej na pewno wracać nie będę.

Więcej bubli z Rossmanna sobie nie przypominam, więc mogę przejść do bardziej przyjemnej części, czyli moich włosowych hitów.


Organic Shop

Dostępne tylko w niektórych Rossmannach i niedostępne online, więc warto iść po nie stacjonarnie. Najlepsze szampony jak dla mnie. Nie podrażniają skóry przy moim ŁZS, a włosy po ich użyciu mogę myć spokojnie raz na trzy dni. Odżywki też są niczego sobie, ale już absolutny hit to maski. Awokado przy średnio bądź wysokoporowatych włosach, figa jest w porządku dla każdego typu, natomiast jaśmin genialnie podbija objętość, ale może zrobić małe kuku jak włosy są zbyt suche i idą w kierunku wysokoporowatych. 
Osobiście uwielbiam wszystkie kosmetyki tej firmy, bo żaden mnie jeszcze nie zawiódł.

Szampony Batiste

Myślałam, że nie ma suchego szamponu, który by mi nie podrażniał moje wrażliwego skalpu, ale na poprzedniej włosowej pormocji kupiłam na próbę zachwalane Batiste i to był strzał w dziesiątkę. Nie podrażniają mi skóry głowy, ładnie pachną, a przy tym włosy po nich nie są takie matowe jak po innych tego typu produktach. Wręcz przeciwnie, są pięknie błyszczące.

Maski Biovax

To jedne z moich ulubionych produktów. Zresztą nie tylko moich, bo poleca je sporo włosomaniaczek. Przeznaczone do różnego typu problemów włosowcyh dzięki czemu można je sobie odpowiednio aplikować. Ja w tym momencie mam kilka ich masek na stanie, ale z chęcią nabędę nową serię z czarnuszką, tym bardziej że za pomocą olejku z tej rośliny dość skutecznie walczę z moim ŁZS.


Natura Siberica

Polecam produkty z serii rokitnikowej, a w szczególności Peeling rokitnikowy. Genialny przy ŁZS czy łuszczycy. Ja mam już nie wiem którą tubkę i choć testowałam inne produkty, to jednak ten jest cały czas najlepszy i niezastąpiony. Niedawno kupiłam też maskę i serum z tej serii, więc zobaczmy. Szamponu używałam, ale jakiegoś szału u mnie nie robił.

To oczywiście nie wszystkie produkty, które są godne polecenia w Rossmannie. Nie wiem czy promocja obejmie naturalne olejki firm typu Venus czy Bioamare, bo jeśli tak to warto się w nie zaopatrzyć. Podobnie ma się sprawa z akcesoriami typu szczotki czy gumki, nie wiem czy będą objęte tą promocją, bo jeśli tak to kultowe Tangle Teezer czy szczotka z włosiem dzika powinny być elementem zakupów.

Dla siebie planuję kupić odżywki do włosów, w tym Biovax w piance, bo jestem jej ciekawa. Masek na razie mam sporo, ale jeśli w moim Rossmannie będzie dostępna najnowsza seia Biovax to pewnie się skuszę.Ciekawi mnie też Vitality's Espresso, bo zbiera sporo pozytywnych opinii, ale cenę ma dość wysoką więc się zastanawiam.
Poza tym po nieudanym eksperymencie z Coloristą chciałabym wypróbować coś innego do szalonego koloru na włosach, ale takiego na kilka dni. Możecie mi coś polecić?


A Wy planujecie włosowe zakupy? Czy macie jakichś swoich ulubieńców i swoje buble?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger