-->

I love box-pudełko idealne?

Od mojego ostatniego postu minęły prawie dwa miesiące. Nie będę ukrywała, że powrót do pracy miał na to spory wpływ, bo mój poziom zmęczenia jest obecnie dużo wyższy niż był jeszcze jakiś czas temu. Postanowiłam się jednak zebrać w sobie i wrócić do regularnego blogowania. Lipiec to miesiąc moich urodzin i mam ambitny plan wrzucać jeden post dziennie, ale czy mi się to uda to niestety ciężko powiedzieć.



Dzisiaj postanowiłam Wam opowiedzieć o pudełku, które od pewnego czasu jest dostępne na polskim rynku, a mowa tutaj o I love box. Nie jestem ambasadorką tego pudełka i ten post w żaden sposób nie jest sponsorowany, więc jest to moja całkowicie niezależna opinia. Choć nie będę ukrywać, że poziom pudełka i sposób kontaktowania się z klientem mają na nią duży wpływ.

Zacznijmy od tego, że pudełko występuje w dwóch wersjach: Premium (89,99 PLN) oraz Standard (69,99PLN). Poza tym co jakiś czas pojawiają się boxy cykliczne typu na Dzień Kobiet czy na Dzień Matki, których zawartość znana jest z reguły wcześniej. Co jakiś czas pojawia się też pudełko o nazwie "Randka w ciemno". Ostatnio były w większości kosmetyki do makijażu, ale co najlepsze, zgodne z preferencjami klientek. Ja w tym miesiącu czekam na swój box, a zdecydowałam się właśnie na Randkę w ciemno o raz wersję Standard.



Co wyróżnia I love box na rynku innych boxów? Przede wszystkim nie znajdziemy w nich marek drogeryjnych typu Nivea czy Dove. Praktycznie w każdym pudełko pojawia się nowa marka i często są to marki bardziej ekskluzywne typu Pupa czy Artdeco. Dość często pojawiają się też kosmetyki marki Balmi czy I love cosmetics, która dla mnie przepięknie pachną i mają naprawdę fajne działanie. Serię fiołkową zdecydowanie wszystkim polecam.

Poza tym pojawiają się tez marki koreańskie, które od czasu mody na pielęgnację koreańską są bardzo pożądane w różnych boxach. W pudełkach I love box nie zjadziemy też żadnych zapychaczy w postaci próbek, saszetek czy kosmetyków, które normalnie kosztują 5 złotych. Zdarzają się mniatury, ale najczęściej jako dodatkowy kosmetyk, a nie jako normalna część pudełka. Moim zdaniem to znakomicie, bo w pudełkach typu Shiny czy Beglossy wrzucanie saszetek itd. to niestety dość powszechna praktyka.

Kolejna sprawa to pojawianie się ciągle nowych marek w pudełku. Widać, że Natalia, która zawiaduje tym pudełkiem bierze pod uwagę opinie klientek i stara się sprostać ich wymaganiom. A to tak naprawdę nie jest prostu, gdyż prawda jest taka, że kosmetycznych pudełek jest coraz więcej, jest też łatwiejszy dostęp do boxów zagranicznych i klientki mają coraz większe oczekiwania. moim zdaniem jest to bardzo dobre, bo powstają coraz lepsze pudełka.



Jeśli chodzi o kontakt z I love box to mogę go tylko chwalić. Czy pisałam maila czy na Facebooku, zawsze dostałam szybką i wyczerpującą odpowiedź. Dodatkowo to o czym wspominałam wcześniej, czyli staranie się o sprostanie wymaganiom klientek jest dla mnie bardzo na plus.

Dodatkowo na grupie na Facebooku jeśli jest się aktywnym to można dostać swoje pudełko na urodziny gratis. Nie pamiętam czy dotyczy to wszystkich czy tylko blogerek, ale i tak uważam to za miły akcent.



Czy mogę się do czegoś doczepić? Trochę do opakowań, ale od tego miesiąca mają być nowe, więc wtedy będę oceniała. Dodatkowo brakuje mi maili o nadaniu przesyłki, a na ten moment jest to dla mnie bardzo ważne, bo wróciłam do pracy i choć czasem pracuję z domu, to gdybym mogła to wcześniej zaplanować byłoby mi łatwiej.

Jeśli czytają mnie jacyś mężczyźni i szukacie jaki jest idealny pomysł na prezent dla żony to wydaje mi się, że poza na przykład wspaniałą biżuterią czy zegarkami (ah ten Michael Kors), które możecie kupic w sklepie Ekokarat, to pudełko I love box może byc znakomitym dodatkiem. Gdyby nie to, że ja już swój prezent od Męża dostałam, to pewnie bym go namawiała na jakiś zegarek czy kolczyki pluc pudełko z wyznaniem miłości.

A dla Was jaki jest idealny prezent lub wymarzone pudełko?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger