-->

Niezbędnik kinomana, czyli wygodna sofa

Kiedy ostatni raz mogliście po powrocie ze szkoły albo z pracy, leniwym, oszczędnym ruchem lewej ręki sięgnąć po filiżankę kawy, herbaty, albo innego napoju, a prawą ręką uruchomić telewizor albo projektor i odlecieć przy Waszym ulubionym serialu, filmie, albo zatopić się w nowych produkcjach Netflixa?

Pamiętacie? 




Niestety, ja zupełnie nie, ale w myślach obracam ten moment, smakuję go, delektuję się nim, wyobrażam sobie, co będę piła, jaka będzie temperatura i rodzaj napoju, to czy będę miała włączone światło czy wyłączone. W sumie to sam moment odpoczynku będzie ważniejszy niż to co będę oglądać.

No i to jak będę leżeć. Wygodnie, z poduszkami zgrupowanymi w wygodne mościdełko na wygodnej sofie, w pozycji będącej skrzyżowaniem tej rodem z rzymskich malowideł, na zmianę z wygodą leżaka na plaży.



A tak właściwie to siedzieć i to niezbyt wygodnie, bo nasza kanapa, mimo, że dobrej jakości jest już wysłużona i kupiliśmy ją jeszcze przed wprowadzeniem się do naszego docelowego mieszkania.

Dlatego ostatnio pomału planuję namówić Męża na zakup sofy narożnej rozkładanej i nie jest to pierwszy z brzegu pomysł albo kaprys. Co to to nie, bo Mąż nieustępliwy bywa w sprawie zakupów, ale działają na niego logiczne argumenty.

Przede wszystkim nasza sofa musi pasować do całości, bo gdy powiem że pod kolor sofy pomalujemy ściany to odpowie mi z pełnym zrozumienia kiwnięciem głowy i delikatnym westchnieniem, ale gdyby usłyszał że pod kolor narożnej sofy mamy kupić meble... To, w sumie nie wiem co by zrobił, ale protest gotowy.

Czyli kształt i kolor sofy mają znaczenie. Głównie dla mnie ale ważne żeby dopasować to w całość.

Po drugie, to fakt, że nasza sofa narożna rozkładana jest rokładana. Otwiera to pole do manewru w przypadku przyjmowania gości, przechowywania pościeli, albo po prostu pozwala zaoszczędzić miejsce w przypadku niewielkiej sypialni. W przypadku mężczyzn słowo oszczędność działa cuda, nawet jeśli jest użyte w przypadku wydawania pieniędzy! Spróbujcie same, zachęcam.



Po trzecie - od niedawna jesteśmy właścicielami pieska, czyli robota sprzątającego, który pracowicie sprząta sierś produkowaną przez nasze koty. Piesek żeby sprzątać, musi pod sofę wjechać i te proponowane sofy narożne rozkładane ze sklepu Meble.Expert mu to umożliwiają.

Po czwarte i najważniejsze - wygodne miejsce do leżenia o którym wspomniałam wcześniej. 
To jest TO! 
To specjalnie z dużej litery bo możliwość wygodnego wyciągnięcia się na poduchach ułożonych na wygodnej sofie albo kanapie zasługuje na zapis z dużej litery. Jeśli dodacie że sofy mają do wyboru możliwość wybrania strony narożnika i możecie dostawić z boku szafkę na której staną rzeczy niezbędne to będzie to dopełnienie perfekcyjnej całości.

Tą linią zaczynam atakować, nie miejscem do spania, ale miejscem do relaksu. Maż to domyślna sztuka, więc będzie potrzebował logicznych argumentów, ale zamierzam okrasić tę wizję większym telewizorem albo rzutnikiem ustawionym poza zasięgiem dzieci. Dzieci śpią - nie ma sprawy - słuchawki bluetooth. Gadżety. Taka wisienka na torcie, dopełnienie całości, bo przecież celem jest sofa.

Życzcie mi szczęścia, może macie jeszcze jakieś pomysły na przekonywujące argumenty? Albo na napój?






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Perfect Foundation , Blogger